Mateusz Borek szczery do bólu ws. Polsatu. "Jeśli czujesz truciznę, to się zaczynasz zastanawiać"

Mateusz Borek na antenie "Weszło FM" obszernie skomentował swoją obecną sytuację zawodową. Media spekulują, że komentator jest o krok od odejścia z Polsatu.
Wkrótce wystartuje "Kanały Sportowy" stworzony przez Tomasza Smokowskiego, Mateusza Borka, Michała Pola i Krzysztofa Stanowskiego. Ten pierwszy w związku z nową działalnością musiał odejść z Polsatu, przyszłość tego drugiego wciąż nie jest jasna. Czy Borek również opuści stacje? Komentator w długim i szczerym monologu na antenie "Weszło FM" opowiedział o swojej sytuacji.
- Nie jestem uzależniony od telewizji. Mogę wyobrazić sobie życie bez dużego turnieju. Nie mam z tym żadnego problemu. Mam mało wiedzy co dalej ze mną. Mamy się spotkać z prezesem Polsatu i usiąść jak dojrzali ludzie - oznajmił.
- To nie jest do końca relacja pracodawca - pracownik. Przychodząc do Polsatu, przyszedłem do rodziny. Ramy funkcjonowaniu się zmieniły, to korporacja. Ja to rozumiem, to nie jest już biznes rodzinny. Stanisław Janowski (prezes zarządu telewizji Polsat - przyp. red.), jest moim dobrym kumplem. Skoro zaprosił mnie na rozmowę, to porozmawiamy. Zobaczymy, co z tego wyniknie - dodał.
- Na dzień dzisiejszy jestem pracownikiem Polsatu, mam ważny kontrakt. Chcę pracować w miejscu, gdzie ktoś mnie chce, ceni i akceptuje mój trudny charakter. Jeśli czujesz truciznę, to się zaczynasz zastanawiać nad pewnymi rzeczami. Trochę inaczej się umawialiśmy z naszym szefem. Uzyskaliśmy zgodę na funkcjonowanie tego projektu. Podpisaliśmy papiery, założyliśmy spółkę, ogłosiliśmy to publicznie, a kilkanaście dni później zostaliśmy wezwani na spotkanie i usłyszeliśmy od naszego pryncypała: "nie, bo nie". To są za poważne i za drogie rzeczy. Nie wiem, o co do końca chodzi. Jedni mogą funkcjonować w sposób partnerski, a inni nie - zaznaczył.
- Z decyzją czekam do powrotu. 1 marca wracam do Polski, a 2 marca pojawię się w jednym formatów "Kanału Sportowego". Te pierwsze dni były dla mnie trudne, nerwowe, wiele myśli przewijało mi się przez głowę. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że 2 marca pojawimy się w przestrzeni internetowej jako "Kanał Sportowy" - zakończył.