Mancini zostanie trenerem PSG? Zaskakująca wypowiedź byłego selekcjonera reprezentacji Włoch
Roberto Mancini zareagował na plotki o tym, że porzucił reprezentację Włoch z powodu oferty z Arabii Saudyjskiej. Doświadczony szkoleniowiec ujął to w stanowczy sposób.
Mancini niespodziewanie zrezygnował z prowadzenia reprezentacji Włoch. Podał się do dymisji, choć jego umowa obowiązywała jeszcze przez niemal trzy lata. Tłumaczył to nieporozumieniami z kierownictwem związku. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Krótko po tym, jak Mancini opuścił dotychczasowe stanowisko, w mediach pojawiła się informacja o lukratywnej ofercie, którą rzekomo dostał z Arabii Saudyjskiej. Szejkowie chcieli mu ponoć płacić 18 mln euro za rok pracy z ich kadrą. Włoch zdementował, by to był powód jego decyzji.
- Zawsze miałem oferty. Dostawałem je po mistrzostwach Europy, po braku awansu na mistrzostwa świata. Nadal je mam, bo wykonuje taki zawód. Jeśli dostanę propozycję, która mi się spodoba, to ją przyjmę. Prędzej czy później wrócę do pracy - przyznał Mancini.
- Nie opuściłem reprezentacji ze względu na inną ofertę. Gdybym się tym kierował, to odszedłbym już wcześniej. Dla mnie kadra Włoch była na pierwszym miejscu - powiedział 58-latek.
- Mam różne propozycje, które będę oceniał w najbliższych tygodniach. Nie ma jednak niczego konkretnego. Arabia Saudyjska nie ma nic wspólnego z moją dymisją - przyznał Mancini.
Dziennikarz "Corriere dello Sport", który przeprowadzał rozmowę z Mancinim, zapytał, czy ten mógłby we wrześniu objąć... PSG. Odpowiedź była zaskakująca.
- Może - rzucił były selekcjoner reprezentacji Włoch.