Manchester City wycenił diament swojej akademii. Chelsea naciska na transfer, znów wyda grube miliony
Cole Palmer może niebawem przenieść się z Manchesteru City do Chelsea. Mistrzowie Anglii odrzucili pierwszą ofertę za młodego ofensywnego pomocnika, ale negocjacje nie zostały jeszcze zakończone.
Ostatnie dni letniego okienka zapowiadają się na niezwykle intensywne dla Manchesteru City. Ekipa Pepa Guardioli finalizuje sprowadzenie Matheusa Nunesa (szczegóły TUTAJ), ale też prawdodpobinie zgodzi się na odejście jednego z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia.
Cole Palmer, który wpisał się na listę strzelców między innymi w spotkaniu o Tarczę Wspólnoty z Arsenalem, znajduje się na radarze Chelsea. Londyńczycy mocno naciskają na ściągnięcie Anglika, a "The Citizens" podjęli już negocjacje.
Według brytyjskich mediów pierwsza oferta opiewająca na 36 milionów funtów została odrzucona. Różnica między oczekiwaniami mistrzów Premier League a ofertą "The Blues" nie jest jednak duża.
Fabrizio Romano ujawnił, że Manchester City żąda 45 milionów funtów, aby popchnąć negocjacje do przodu. Chelsea skontaktowała się już z młodym pomocnikiem i wyraził on chęć do przeprowadzki na Stamford Bridge.
Palmer przez lata błyszczał w akademii "The Citizens", a debiut w pierwszym zespole zaliczył w 2021 roku. Do tej pory 21-latek nie strzelił gola w lidze, ale w 46 meczach zdobył łącznie sześć bramek i dorzucił dwie asysty.