"Mam przewagę nad Santosem". Selekcjoner Czechów wskazał dwa aspekty, w których góruje nad Portugalczykiem
Reprezentacja Polski w piątek zmierzy się w Pradze z Czechami w meczu eliminacji do EURO 2024. Selekcjoner naszych rywali, Jaroslav Silhavy, podczas konferencji prasowej zabrał głos na temat naszej kadry oraz Fernando Santosa.
Pierwszy mecz eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw Europy może być kluczowy dla obu reprezentacji. Zwycięstwo w Pradze równoznaczne jest niemal z autostradą na turniej w Niemczech. Awans wywalczą bowiem dwie najlepsze ekipy z grupy.
Od ponad czterech lat selekcjonerem reprezentacji Czech jest Jaroslav Silhavy. Prowadzona przez niego kadra nie zdołała awansować na ostatnie mistrzostwa świata w Katarze, przegrywając barażowe spotkanie ze Szwecją.
Mimo tego za naszą południową granicą nie doszło do zmiany szkoleniowca, w przeciwieństwie do reprezentacji Polski. W ekipie "Biało-Czerwonych" Czesława Michniewicza zastąpił Fernando Santos.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej Silhavy wypowiedział się na temat nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Wskazał dwa aspekty, w których ma przewagę nad portugalskim trenerem.
- Fernando Santos? Wielki szacun! Ale mam przewagę nad nim przed debiutem: trenuję kadrę od lat i nie ma bariery językowej między mną a moimi piłkarzami - powiedział.