Makuszewski: Najważniejsze, by grać w pierwszym składzie

- Wiele osób walczy na zawodników przez pryzmat jego liczb. Tak samo jest w przypadku największych piłkarzy. Cristiano Ronaldo zagra dobry mecz, gdy zdobędzie bramkę. Jeśli jej nie ma, to w opinii kibiców grał gorzej - mówi nowy piłkarz Lecha Maciej Makuszewski.
- Cieszę się, że Kolejorz mnie sprowadził. Sygnały były już wcześniej, ale nie doszło do rozmów i ostatecznie wyjechałem do Portugalii. Wtedy Lech bardziej się mną zainteresował. Widocznie zaprezentowałem się na tyle dobrze, że klub wraz z trenerem, który zawsze ma decydujące zdanie w sprawie transferu, zdecydowali się na mnie - zaznacza zawodnik w rozmowie z oficjalną witryną klubową.
- Najważniejsze, żeby grać w pierwszym składzie. Lech to jeden z najlepszych klubów w Polsce, który zawsze jest w gronie faworytów do walki o mistrzostwo. Ostatni sezon w jego wykonaniu nie był dobry, ale nic dwa razy się nie zdarza. Piłkarze mają duże oczekiwania, stawiają przed sobą wysokie cele. Nie zadowala ich miejsce poza podium - przekonuje Makuszewski.
26-letni Makuszewski przygodę z Ekstraklasą rozpoczął w sezonie 2010/11 w barwach Jagiellonii Białystok. Później na dwa lata wyjechał do Rosji, gdzie grał dla Tierieka Grozny, po czym wrócił do Lechii.
Lech Poznań miniony sezon Ekstraklasy zakończył na siódmym miejscu w tabeli. "Kolejorz" dotarł do finału rozgrywek Pucharu Polski, gdzie przegrał z Legią Warszawa.