Łukasz Sosin ocenił szanse Lecha Poznań na awans do kolejnej rundy el. Ligi Europy. "Sentyment pozostał"

Łukasz Sosin zabrał głos przed meczem Apollonu Limassol z Lechem Poznań w el. Ligi Europy. Były napastnik ma rozległą wiedzę o cypryjskie piłce, bo spędził w tym kraju 17 lat.
"Kolejorz" jutro może wywalczyć awans do IV rundy el. Ligi Europy. Zanim to jednak nastąpi, podopieczni Dariusza Żurawia muszą uporać się z Apollonem Limassol. Spotkanie zostanie rozegrane na Cyprze.
Łukasz Sosin, który spędził niemal dwie dekady w tym kraju, ocenił szanse "Kolejorza" na awans do kolejnej rundy.
- Serce chciałoby, żeby awansował Apollon, ale rozum podpowiada, że przejdzie Lech. Mówię to po tym, jak obejrzałem oba mecze, to znaczy Lecha z Hammarby i Apollonu z OFI Kreta - przyznał były zawodnik.
- Ja jestem emocjonalnie związany z Apollonem, trzy razy zdobywałem w jego barwach koronę króla strzelców Cypru czy wspomniane mistrzostwo kraju. Lata minęły, ale sentyment pozostał - zaznaczył.
Według Sosina największym atutem Cypryjczyków jest postać szkoleniowca. Sofronis Avgousti ma wielki wpływ na grę zespołu.
- To człowiek, który dałby się za ten klub pokroić, jego były zawodnik. Zresztą, graliśmy razem. On jest tak kochany i podziwiany przez kibiców Apollonu, że gdy prezes go zwolnił, to po naciskach fanów... musiał przywrócić go z powrotem. On pasję i serce do gry, do walki za klub potrafi przekazać swoim piłkarzom, dlatego oni zawsze będą walczyć - dodał.