Ludovic Obraniak puścił wodze wyobraźni. Chce zostać trenerem reprezentacji Polski

Ludovic Obraniak udzielił obszernego wywiadu dla "WP SportoweFakty". Były reprezentant Polski przyznał, że marzy mu się praca w roli selekcjonera "Biało-Czerwonych".
Obraniak w 2018 roku zakończył piłkarską karierę. 36-latek wciąż jednak pozostaje blisko świata futbolu. Udziela się jako ekspert w "L'Equipe". Co więcej - został trenerem.
W czerwcu przejął drużynę Le Touquet ACFCO. To zespół występujący w francuskiej piątej lidze. Obraniak docenia swoje obecne miejsce pracy.
- Robię dyplom trenerski drugiego stopnia, a warunkiem jego zaliczenia jest między innymi samodzielne prowadzenie drużyny. Praca w Touquet to bardzo ciekawe doświadczenie. Bo to nie tylko sportowy projekt, ale również społeczny - rozpoczął 36-latek.
Po pierwsze, dajemy szansę piłkarzom, którzy zostali "odpaleni" przez akademie piłkarskie. Po drugie, takim, którzy znaleźli się na zakręcie, byli ostatnio na piłkarskim bezrobociu - dodał.
Ambicje Obraniaka sięgają znaczniej wyżej. 36-latkowi marzy się praca w reprezentacją Polski. Przyznaje jednak, że obecnie to jednak bardzo odległa perspektywa.
- Wiem, że jeśli chodzi o trenerkę, to przede mną jeszcze wiele etapów zanim coś takiego mogłoby wchodzić w ogóle w rachubę. Ale... Może któregoś dnia? Wiadomo, że moja piłkarska przygoda z Polską miała wzloty i upadki, jednak z Polski staram się zachować tylko dobre wspomnienia. I faktycznie byłoby czymś niezwykłym, gdyby ta historia kiedyś zatoczyła takie koło, że jako trener wróciłbym do reprezentacji Polski - wyznał.
- Raymond Domenech nawet dzwonił do mnie i mówił, że zamiast Paulo Sousy Polska powinna zatrudnić właśnie mnie. Oczywiście, rozmawialiśmy o tym w żartach - zakończył.