Loris Karius nie chce odchodzić z Liverpoolu. "Mam tu świetne warunki"

Loris Karius dał do zrozumienia, że chętnie zostałby w Liverpoolu. - Wcale nie muszę zmieniać klubu - twierdzi Niemiec.
Karius, który z gry Liverpoolu jest pamiętany głównie ze względu na fatalne błędy w finale Ligi Mistrzów w 2018 roku, ostatnie dwa sezony spędził na wypożyczeniu w Besiktasie Stambuł. Na początku maja jego kontrakt z tym klubem został przedwcześnie rozwiązany. Turcy przez kilka miesięcy mu nie płacili.
Niedawno 26-latek był przymierzany do szukającej nowego bramkarza Herthy. Sam nie wyklucza jednak, że najbliższy czas spędzi w Liverpoolu.
- Jeśli miałbym zmienić klub, to muszę w nim być pierwszym bramkarzem. Nie byłoby sensu odchodzić z Liverpoolu do gorszego zespołu, żeby siedzieć w nim na ławce rezerwowych - stwierdził Karius.
- Nie jestem pod presją. Nie muszę zmieniać klubu. Mogę robić postępy w Liverpoolu. W Anglii rezerwowy bramkarz ma wiele okazji do gry. Jestem zawodnikiem najlepszego klubu na świecie, który walczy o trofea. Mogę trenować w nim na najwyższym poziomie. Mam tu świetne warunki - dodał Niemiec.
Karius w drużynie Kloppa mógłby walczyć jedynie o pozycję zmiennika Alissona, który ma niepodważalne miejsce w składzie drużyny Juergena Kloppa. Obecnie jego dublerem jest Adrian. Hiszpan na początku sezonu był bohaterem meczu o Superpuchar Europy, ale później obniżył loty. Gdy zastępował kontuzjowanego Alissona, to znacząco przyczynił się do tego, że "The Reds" odpadli z Atletico Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Kontrakt Kariusa z Liverpoolem obowiązuje do końca czerwca 2022. Niemiec jest wyceniany na nieco ponad 3 mln euro.