Liverpool zatrzymał na dłużej kolejnego kluczowego piłkarza. Podpisano nowy, pięcioletni kontrakt
Liverpool tego lata chciał przedłużyć umowy z kilkoma podstawowymi piłkarzami. Na dłużej z "The Reds" związali się wcześniej Trent Alexander-Arnold, Fabinho, Alisson Becker i Virgil van Dijk. Teraz to tego grona dołączył Andrew Robertson.
27-latek został pozyskany przez "The Reds" latem 2017 roku. Szybko stał się podstawowym piłkarzem drużyny, z którą sięgnął między innymi po triumf w Lidze Mistrzów oraz Premier League.
W zeszłym sezonie nie opuścił ani jednego ligowego spotkania Liverpoolu. Co więcej, za każdym razem wychodził w podstawowej jedenastce. Nic więc dziwnego, że klub chciał zatrzymać go na dłużej.
We wtorkowe popołudnie oficjalnie ogłoszono porozumienie w sprawie nowego kontraktu. Umowa obowiązywać będzie przez kolejnych pięć sezonów - do czerwca 2026 roku.
- Myślę, że nie jest tajemnicą, iż jestem szczęśliwy w tym klubie. Chcę zostać tu jak najdłużej, to bardzo szczęśliwy czas dla mnie oraz mojej rodziny. Osiedliliśmy się tutaj i cieszę się, że wspólna podróż trwa nadal - powiedział Robertson po podpisaniu kontraktu.
- Wielu ludzi w Liverpoolu chce nadal tworzyć tu historię. Ja też pragnę zrobić jeszcze więcej i mam nadzieję, że zaczniemy to już od tego sezonu. Chcemy kolejnych trofeów i szczęśliwych chwil dla tego klubu - zapewnił.
- Jedynym sposobem, aby tego dokonać, jest ciężka praca i posiadanie tego samego nastawienia, jakie miałem od pierwszego dnia. Zawsze patrzę w przyszłość. O przeszłości będę mógł opowiadać, gdy będę na emeryturze - zakończył.