Leicester wytypowało następcę Brendana Rodgersa. Posada trenera wisi na włosku
Leicester może niedługo zwolnić trenera. Dziennikarze "The Telegraph" poinformowali, że włodarze z King Power Stadium wytypowali już idealnego następcę Irlandczyka.
Bieżący sezon układa się katastrofalnie dla "Lisów". Aktualnie zespół Rodgersa plasuje się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli. Leicester ma na koncie tylko jeden zdobyty punkt. Po remisie z Brentford "Lisy" przegrały sześć kolejnych spotkań ligowych.
Nic nie wskazuje na to, aby zespół nagle wrócił do dawnej formy. Choćby w dwóch ostatnich meczach Leicester straciło łącznie jedenaście goli, przegrywając z Tottenhamem i Brighton.
"The Telegraph" donosi, że posada Brendana Rodgersa wisi na włosku. Klub nie chce jednak zwalniać 49-latka bez znalezienia odpowiedniego następcy.
Brytyjscy dziennikarze podają, że wymarzonym następcą Rodgersa byłby Thomas Frank. Włodarze "Lisów" w najbliższych dniach zamierzają porozmawiać z trenerem Brentford, aby dowiedzieć się, czy byłby gotów na zmianę pracy.
Zainteresowanie Duńczykiem nie może dziwić ze względu na pracę, jaką wykonał w ekipie "The Bees". W poprzednim sezonie Frank spokojnie utrzymał Brentford w Premier League, a obecnie jego podopieczni zajmują bezpieczną lokatę w środku tabeli.