Legia Warszawa. Bogusław Leśnodoski odpowiada Dariuszowi Mioduskiemu. "Nawet się wk***ić nie potrafi"

Dariusz Mioduski w wywiadzie dla "WP Sportowe Fakty" ostro skrytykował Bogusława Leśnodorskiego. W przeszłości obaj byli współwłaścicielami Legii Warszawa, ale później znacznie się poróżnili. Na odpowiedź drugiego z działaczy nie trzeba było długo czekać.
Bogusław Leśnodorski pełnił funkcję prezesa Legii Warszawa od grudnia 2012 roku do marca 2017 roku. Wówczas sprzedał swoje udziały Dariuszowi Mioduskiemu. Obaj nie zgadzali się w kluczowych kwestiach dotyczących kierowania stołecznym zespołem.
W wywiadzie dla "WP Sportowe Fakty" obecny właściciel Legii nie szczędził byłemu wspólnikowi krytyki. Zarzucił mu, że przy prowadzeniu klubu myślał wyłącznie o zyskach.
- Dla mnie Bogusław Leśnodorski jest jak huba. Przyczepia się do drzewa, na początku wygląda to nawet ładnie, ale potem zaczyna się drenaż i po jakimś czasie takie drzewo obumiera. Przecież on nigdy nie zainwestował w żaden klub swoich pieniędzy, nie ponosił żadnego ryzyka, a raczej głównym celem było i jest zarabianie - stwierdził Mioduski.
Na odpowiedź Leśnodorskiego nie trzeba było długo czekać. 45-latek, który od niedawna zasiada w radzie nadzorczej drugoligowego Motoru Lublin, zrobił to za pomocą mediów społecznościowych..
- Zszedłem z gór i piję piwko, przeglądam Twittera i widzę, że miałem za wspólnika takiego gamonia, że nawet się wk***ić nie potrafi. No i w końcu został mistrzem... kompromitacji - napisał Leśnodorski na Twitterze.
Gdy klubem rządził Leśnodorski, drużyna zakwalifikowała się między innymi do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Pod wodzą Mioduskiego Legia zawsze odpadała w eliminacjach do Ligi Europy, co fani "Wojskowych" wielokrotnie wyrzucali obecnemu sternikowi stołecznego zespołu.