Legia w finale Pucharu Polski! Demolka na Śląskim [WIDEO]
Legia Warszawa w efektownym stylu awansowała do finału Pucharu Polski. Ekipa Goncalo Feio zdemolowała Ruch Chorzów 5:0 na Stadionie Śląskim.
Ruch podszedł do tego meczu po fatalnym starcie rundy wiosennej. W pięciu kolejkach Betclic 1 Ligi podopieczni Dawida Szulczka zebrali tylko trzy punkty. Legia mogła zatem uchodzić za wyraźnego faworyta.
Na początku spotkania Ryoya Morishita urwał się na lewym skrzydle. Japończyk próbował dośrodkować do któregoś z partnerów, ale zagrał za linię końcową. W 5. minucie do siatki trafił za to Kacper Chodyna. Skrzydłowy płaskim strzałem zaskoczył Martina Turka.
Ruch próbował szybko odpowiedzieć. Borowski wpadł w pole karne, gdzie przegrał pojedynek z Kapuadim. Gospodarze sugerowali, że Francuz faulował, ale gwizdek arbitra milczał. Po stronie Legii niezwykle aktywny był Chodyna. W 15. minucie oddał kolejny strzał, tym razem niecelny. Ewentualny gol i tak nie zostałby uznany z powodu spalonego.
W 19. minucie Karasiński wybił piłkę z linii bramkowej po kolejnym uderzeniu Chodyny. W odpowiedzi Cykało nie zdołał przelobować Tobiasza. W 28. minucie Legia prowadziła już 2:0. Gual lewą nogą posłał futbolówkę prosto do bramki.
Do przerwy Legia prowadziła różnicą dwóch trafień. Na drugą połowę nie wyszli Kapuadi i Urbański, których zmienili Jan Ziółkowski oraz Rafał Augustyniak.
W 53. minucie Szwoch zablokował strzał Chodyny. Nikt nie zatrzymał za to Wszołka, który idealnie huknął pod poprzeczkę, podwyższając prowadzenie.
W 57. minucie Gual zgłosił uraz i musiał zostać zmieniony przez Ilję Szkurina. W pewnym momencie Kapustka również potrzebował pomocy medycznej. Miejsce kapitana Legii na boisku zajął Luquinhas.
W 79. minucie Morishita trafił do siatki. Chodyna dograł do Japończyka, który prawą nogą wykończył akcję. Piątą bramkę dołożyl jeszcze Szkurin.
Legia ostatecznie wygrała 5:0. W finale zmierzy się z Pogonią Szczecin. Decydujący mecz odbędzie się 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie.