Lechia Gdańsk rezygnuje z transferu czołowego pomocnika Ekstraklasy. "Ta kwota jest nie do przyjęcia"

Lechia Gdańsk prawdopodobnie będzie musiała obejść się smakiem. Wicemistrzów Polski nie stać na Filipa Starzyńskiego z Zagłębia Lubin.
27-letni pomocnik znajdował się na czele listy życzeń Piotra Stokowca. Sam też był zdecydowany na transfer - chciał przenieść się do drużyny grającej w europejskich pucharach.
Najprawdopodobniej nic z tego nie wyjdzie, bo Lechia nie jest w stanie spełnić wymagań Zagłębia Lubin. Według "Przeglądu Sportowego" obecny klub wycenił Starzyńskiego na 2 mln zł. To mniej niż klauzula odstępnego zapisana w kontrakcie zawodnika.
- Ta kwota jest dla nas zupełnie nie do przyjęcia. Musimy przestrzegać dyscypliny finansowej. Dlatego w tej chwili temat nie istnieje - stwierdził prezes Lechii Adam Mandziara.
Starzyński ma za sobą bardzo dobry sezon. W Ekstraklasie w barwach Zagłębia rozegrał 33 mecze, w których strzelił trzynaście goli i zaliczył siedem asyst.