Lech Poznań. Mickey van der Hart o rywalizacji z Filipem Bednarkiem: Na każdym treningu mocno na mnie naciska
Mickey van der Hart tej zimy wygrał rywalizację z Filipem Bednarkiem o miejsce między słupkami Lecha Poznań. Holender w rozmowie z oficjalną stroną klubu skomentował obecną sytuację "Kolejorza".
W rundzie jesiennej to Polak był numerem jeden między słupkami, bo Van der Hart leczył kontuzję. Holenderski golkiper ciężko pracował aby wrócić na boisko w dobrej formie.
- Po kontuzji zastanawiałem się nad tym, jak będzie sprawować się moje ramię, kiedy wrócę na boisko, i jak będę czuł się pod względem fizycznym. Na szczęście jak do tej pory nie mogę na nic narzekać, bo czuję się obecnie bardzo dobrze. Nigdy nie pracowałem tak dużo stricte nad przygotowaniem fizycznym, jak podczas tych ostatnich sześciu miesięcy rehabilitacji po kontuzji i czuję, że to teraz procentuje - przyznał Van der Hart w rozmowie z oficjalną stroną Lecha.
- W trakcie rehabilitacji miałem czas, by popracować nad rzeczami, na których przy normalnym treningu nie ma za bardzo czasu się skupić. Przez kilka miesięcy pracowałem głównie nad kwestiami fizycznymi i to przez kilka dni w tygodniu, gdy podczas standardowego okresu treningowego głowę zajmowałoby mi głównie przygotowywanie się do kolejnego spotkania. Czuję, że ta możliwość skupienia się na innych aspektach sprawiła, iż dzisiaj jestem mocniejszy, a taki właśnie cel sobie postawiłem w kwestii powrotu na boisko - dodał.
- Jako piłkarz oczywiście nigdy nie jestem szczęśliwy, gdy nie gram, ale równocześnie jestem nie tylko zawodnikiem, ale przede wszystkim członkiem zespołu i dlatego najważniejsze dla mnie jest jego dobro. Skoro trenerzy zdecydowali, że Filip Bednarek będzie występował w meczach Pucharu Polski, to moim zadaniem było go jak najmocniej wspierać i właśnie to starałem się robić - zapewnił.
- Żałuję, że odpadliśmy z tych rozgrywek, bo bardzo chciałem w tym roku je z drużyną wygrać, zwłaszcza wspominając to, co wydarzyło się w poprzednim sezonie. Natomiast na pewno rywalizacja z Filipem pozwala mi być lepszym. Na każdym treningu mocno na mnie naciska i dzięki temu wiem, że podczas wszystkich zajęć muszę dawać z siebie maksa i to potem procentuje na boisku - powiedział.
- Teraz zwyciężyliśmy w trzech kolejnych ligowych spotkaniach z rzędu, więc nastroje mogą być troszkę lepsze i musimy mieć nadzieję, że będziemy to kontynuować i przede wszystkim strzelać więcej goli, tak jak robiliśmy to wcześniej, bo mamy do tego w zespole odpowiednią jakość - zakończył.