Lech Poznań. Co z transferem Kamila Jóźwiaka? "Naprawdę nie będę płakał z tego powodu"

Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań, skomentował doniesienia medialne ws. transakcji z udziałem Kamila Jóźwiaka. - Dopóki nie ma podpisu pod umową, o transferze nie można mówić - oznajmił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".
W mediach mnożą się doniesienia o możliwych przenosinach Kamila Jóźwiaka do Derby County. Zbigniew Boniek stwierdził nawet, że transfer Polaka jest tylko kwestią czasu.
- Jutro-pojutrze Kamil Jóźwiak pójdzie prawdopodobnie do Derby County, wszystko jest przygotowane - przyznał w jednym z niedawnych wywiadów.
Póki co transfer nie został jednak oficjalnie ogłoszony. Do całej sprawy odniósł się Tomasz Rząsa. Dyrektor sportowy Lecha Poznań spodziewa się, że kluczowe decyzje zapadną już wkrótce.
- Każdy, kto zajmuje się transferami, wie, że to podstawowa zasada w takich negocjacjach i transakcjach - dopóki nie ma podpisu pod umową, o transferze nie można mówić - stwierdził działacz "Kolejorza".
- W wypadku Kamila jest zainteresowanie i to spore, negocjujemy i jesteśmy naprawdę dość blisko. Nie ma jednak podpisu, więc nie odważę się powiedzieć, czy Kamil Jóźwiak odejdzie od nas przed końcem przerwy reprezentacyjnej czy po niej - dodał.
- To nasz ważny piłkarz, więc jeżeli będzie mógł z nami jeszcze zagrać po przerwie reprezentacyjnej, naprawdę nie będę płakał z tego powodu. Okno jest otwarte długo, rozmowy są zaawansowane, ale obecność Kamila np. podczas najbliższego meczu ligowego czy potem w Szwecji zadziała tylko na nasz plus - zakończył.