Lech Poznań. Andrzej Juskowiak ocenił Benficę Lizbona. "Dla nas takie transfery są abstrakcyjne"

Andrzej Juskowiak, były napastnik Lecha i lizbońskiego Sportingu, ocenił potencjał Benfiki Lizbona. - To jeden z faworytów do wygrania Ligi Europy - ocenił były reprezentant Polski.
Dla Lecha awans do fazy grupowej Ligi Europy był sporym osiągnięciem. Dla Benfiki udział w tych rozgrywkach to z kolei porażka.
- Przy prawie 100 milionach euro zainwestowanych w nowych piłkarzy były plany, żeby dojść daleko w Lidze Mistrzów. Faza grupowa Champions League miała być obowiązkiem, jednak stało się inaczej. I teraz portugalską drużynę czeka występ w Lidze Europy. Jeden zawodnik Benfiki Darwin Nunez kosztował tyle, ile wynosi roczny budżet Lecha. To są zupełnie inne możliwości finansowe, aczkolwiek trzeba się z takimi rywalami zmierzyć, skoro chcemy równać do najlepszych - stwierdził Juskowiak.
Benfica przed sezonem dokonała poważnych transferów. Wzmocnili ją m.in. Jan Vertonghen, Nicolas Otamendi, Everton czy Luka Waldschmidt.
- Dla mnie Benfica jest na pewno jednym z kandydatów do wygrania całej Ligi Europy. Potencjał, jakim dysponuje, absolutnie do tego upoważnia. Przecież Waldschmidt to aktualny reprezentant Niemiec. Bardzo trudno pozyskać takiego zawodnika, a Benfice się udało. Z kolei skrzydłowy Everton był na ostatnim zgrupowaniu reprezentacji Brazylii. To dla nas abstrakcyjne transfery i wyobrażenia – mieć aktualnych reprezentantów Niemiec czy Brazylii w swoich klubach. To jest jakość, która robi różnicę i z takimi ludźmi przyjdzie się Lechowi mierzyć. Bardzo trudne zadanie - nie ma wątpliwości Juskowiak.
Benfica przyleci do Poznania niemal w pełnym składzie. Zabraknie w niej jedynie kontuzjowanego Andre Almeidy i pozyskanego niedawno Jean-Claire'a Todibo.
Mecz Lech - Benfica. Odbędzie się w czwartek. Początek gry o 18:55. Na Meczyki.pl przeprowadzimy relację na żywo z tego spotkania.