"Lech nie miał prawa o tym wiedzieć". Trener Widzewa w szoku po porażce

"Lech nie miał prawa o tym wiedzieć". Trener Widzewa w szoku po porażce
Marta Badowska / pressfocus
Widzew przegrał na inaugurację rundy wiosennej z Lechem aż 1:4. Daniel Myśliwiec po meczu był w szoku, że "Kolejorza" nie zaskoczyły jego nowe pomysły taktyczne.
Łodzianie na dystansie całego meczu nie mieli wiele do powiedzenia. Lech bardzo udanie wszedł w nową rundę i potwierdził swoje aspiracje.
Dalsza część tekstu pod wideo
- W zeszłym roku kalendarzowym pierwszy mecz rozgrywaliśmy z Jagiellonią Białystok, która została później mistrzem Polski. Ten rok zaczynaliśmy spotkaniem z Lechem Poznań i wiele wskazuje na to, że sytuacja się powtórzy - powiedział Myśliwiec.
W Widzewie nie zagrał Imad Rondić, który chce odejść do 1. FC Koeln. Myśliwiec zdecydował się na system z dwoma napastnikami: Hubertem Sobolem i Jakubem Łukowskim.
- Chcieliśmy zaskoczyć rywala, ale ten nie był zaskoczony, że pierwszy raz zagraliśmy w takim ustawieniu. Od pierwszego pressingu było widać, że jest na to przygotowany. Albo to nie był dobry pomysł, albo nie był zaskakujący. Lech był lepszy i wygrał zasłużenie - przyznał Mysliwiec.
Słowa trenera Widzewa dają do myślenia. Był w wyraźnym szoku, że lider Ekstraklasy tak dobrze zareagował na zmiany taktyczne, które wprowadził w swojej drużynie.
- Lech nie miał prawa o tym wiedzieć, bo nigdy wcześniej nie zagraliśmy w takiej strukturze. Nigdy nie zmieniliśmy roli napastników w taki sposób, a on nie był tym zaskoczony. To dla mnie dziwne, że można tak szybko zmienić sposób grania nie wiedząc, jak przeciwnik zareaguje. To dla mnie wręcz spektakularne, że mogło do tego dojść - podsumował Myśliwiec.
Redakcja meczyki.pl
Marcin Karbowski01 Feb · 07:26
Źródło: gol24.pl

Przeczytaj również