LE. Wyniki Dudelange wyrzutem sumienia. "W naszych drewnianych chatkach nie ma nawet światła"

Czwartkowe mecze fazy grupowej Ligi Europy przyniosły kilka niespodzianek. Największą było chyba jednak wyjazdowe zwycięstwo F91 Dudelange nad APOEL-em Nikozja (4:3). Sukces luksemburskiego klubu przypomniał ekspertom nad Wisłą o fatalnym poziomie naszej piłki klubowej. - Czas gasić światło - napisał Mateusz Borek.
Dudelange przed rokiem wyeliminowało z Ligi Europy Legię Warszawa. W naszym kraju odpadnięcie w dwumeczu z ekipą z Luksemburga odebrane było jako kompromitacja. W fazie grupowej tamtych rozgrywek drużyna ta zdołała jednak wywalczyć jeden punkt (remisując z Betisem), a i w obecnej edycji awansowała do fazy grupowej.
Mierzy się w niej z Karabachem Agdam, Sevillą i APOEL-em. Już w meczu pierwszej kolejki przeciwko ekipie z Cypru sprawiła sensację, pokonując ją na wyjeździe 4:3.
- Czas gasić światło - skomentował ten rezultat Mateusz Borek odnosząc się do faktu, że żadna z polskich ekip nie zdołała nawet wywalczyć prawa gry w fazie grupowej LE.
Wtórował mu komentator telewizji "Eleven", Piotr Dumanowski.
-Obrazując miejsce naszych klubów w Europie - w naszych drewnianych chatkach nie ma nawet światła - napisał.