Kto za Probierza? Rozmawialiśmy z możliwymi kandydatami na nowego trenera Cracovii. "Prezes robił podchody"

Kto za Probierza? Rozmawialiśmy z możliwymi kandydatami na nowego trenera Cracovii. "Prezes robił podchody"
Dziurek / shutterstock.com
To jedna z najbardziej nieoczywistych zmian w polskiej piłce klubowej w tym roku. Michał Probierz rozwiązał kontrakt z Cracovią za porozumieniem stron i nie będzie już trenerem ani wiceprezesem klubu. Co dalej, kogo z karuzeli spodziewać się w Krakowie?
Michał Probierz stał się w Cracovii człowiekiem-instytucją. I to jeszcze bardziej niż w Białymstoku, bo przecież wiceprezesem Jagiellonii nie był. Profesor Janusz Filipiak mu zaufał i zrobił z niego głowę pionu sportowego Cracovii.
Dalsza część tekstu pod wideo
Co by o Michale Probierzu nie mówić - a negatywów trochę znajdziemy - jednak zdobył z Cracovią Puchar Polski oraz Superpuchar. A to duża sprawa, tak jak dwukrotny udział w eliminacjach do europejskich pucharów. I to on zrobił z Krzysztofa Piątka napastnika, który poleciał do Serie A i zrobił w niej furorę w pierwszym sezonie.
Jednak ta kadencja to także masowe wystawianie obcokrajowców, pomijanie polskich zawodników i wielokrotne granie padaki. W zeszłym sezonie to właśnie Cracovia zdobyła najmniej (28) bramek ze wszystkich klubów w Ekstraklasie, uwzględniając spadkowiczów.

Kandydatów nie brakuje

Jak to w takich momentach bywa, pierwsza godzina jest najbardziej płodna, jeśli chodzi o nazwiska kandydatów mogących objąć posadę trenera. Na Twitterze rozsypały się nazwiska takie jak: Leszek Ojrzyński, Marcin Brosz, Piotr Tworek czy Piotr Stokowiec.
Oczywiście ostatnia dwójka straciła pracę w ostatnim czasie, a przepisy mówią o tym, że trener nie może prowadzić dwóch zespołów w Ekstraklasie podczas trwania jednej rundy rozgrywek. Dlatego obaj ci szkoleniowcy na jakąkolwiek pracę muszą poczekać chociaż do zimy. Piotr Stokowiec do tego czasu pozostanie ekspertem telewizji Viaplay na mecze Ligi Europy.
Zadzwoniliśmy do Leszka Ojrzyńskiego. Był zaskoczony tematem, robił zakupy i jeszcze nawet nie wiedział o odejściu Michała Probierza z Cracovii.
- Nawet syn właśnie do mnie pisał, czy jest jakiś temat z Cracovią i nie wiedziałem, w czym rzecz. Na razie nikt nie dzwonił.
Ojrzyński trenował ostatnio Arkę Gdynia, Wisłę Płock i Stal Mielec, z której został zwolniony w kwietniu 2021 roku. Od tamtego czasu pozostaje na karuzeli. Był łączony z Zagłębiem Lubin czy pierwszoligową Koroną Kielce.
Dowiedzieliśmy się, że już jakiś czas temu profesor Janusz Filipiak robił podchody pod Marcina Brosza. To wydaje się mocna kandydatura. W końcu w przeciwieństwie choćby do Piotra Tworka, Brosz jest dostępny od zaraz. Były trener Górnika rozstał się z klubem z Zabrza po zakończeniu poprzedniego sezonu i od tamtego czasu pozostaje bez pracodawcy.
Porozmawialiśmy na gorąco z trenerem Broszem, ale zapytany na wstępie o Cracovię nie był on szczególnie rozmowny, choć bardzo sympatyczny. Mówił, że ma dziś obowiązki rodzinne i że możemy zdzwonić się wieczorem.
Brosz to trener, którego chciałby mieć u siebie zapewne każdy klub w Polsce. No, każdy poza Legią Warszawa oraz Lechem Poznań, w którym świetnie radzi sobie Maciej Skorża. Bo Brosz to trener, który faktycznie może być na lata. Człowiek do budowy projektu sportowego, cierpliwy i pracowity, niezwykle kulturalny.
A Janusz Filipiak w ostatnich latach ma cierpliwość. Potrafi zaufać. Jacek Zieliński pracował ponad dwa lata, a Michał Probierz prawie cztery i pół. Obaj mieli kryzysy i wyprowadzali z nich drużynę. Raczej pamiętamy trzech ostatnich trenerów każdego klubu Ekstraklasy. A wiecie, kto trenował Cracovię przed Probierzem i Zielińskim?
Czas się pogłowić… No, myślcie, myślcie! Otóż był to Robert Podoliński, od dawna w naszej świadomości ekspert i komentator telewizyjny. to pokazuje, ile czasu mija, a pan Filipiak nie dokonuje gwałtownych zmian.

Science-fiction na ławce Cracovii?

Cracovia zaraz zatrudni trenera. Jak nie na stałe, to tymczasowego. Ostatnio Warta Poznań podpadła opinii publicznej zwalniając Piotra Tworka, który dwa sezony z rzędu zrobił wynik ponad stan. Był na gorącym krześle i nie dostał prawdziwej szansy na wyjście z kryzysu. Za to Warta sięgnęła po trenera spoza mainstreamowej karuzeli i wykupiła z Wigier Suwałki Dawida Szulczka, 31-letniego szkoleniowca.
Obawiamy się jednak, by Cracovia nie poszła w drugą stronę. Bo ruchy nieoczywiste, niekonwencjonalne bardzo cenimy. Jednak już jeden taki ruch profesor Filipiak wykonał, gdy miesiąc temu zatrudnił Stefana Majewskiego na stanowisko dyrektora sportowego. Wiele kibiców komentowało to jednym, wymownym słowem: beton.
Czy Cracovia pójdzie krok dalej i powierzy drużynę Stefanowi Majewskiemu? Brzmi jak science-fiction i oby tak pozostało. Ale naprawdę nie wiemy, czego się spodziewać. Przez ostatnie dziewięć lat Stefan Majewski pracował jako dyrektor sportowy w PZPN. Ostatnio trenował reprezentację Polski U-21 w latach 2010-2012, a ostatni klub jaki prowadził to właśnie Cracovia, objął zespół 15 lat temu, a rozstał się dwa lata później.
Wyobrażacie to sobie w ogóle? Stefan Majewski trenerem Cracovii - przecież to byłaby kopalnia tematów, memów, cytatów. Grzegorz Szamotulski stałby się stałym bywalcem pomeczowych programów dotyczących drużyny ’’Pasów”. Ale co się rozmarzyliśmy co nasze, a nie chodzi przecież o robienie żartów z klubu z wielką tradycją.
Niezależnie kto obejmie zespół, to będzie zupełnie nowy rozdział dla Cracovii. Przykre, że poprzedni zakończył się przegraną w derbach Krakowa.

Przeczytaj również