Kosowski radzi klubom Ekstraklasy, gdzie szukać wzmocnień. "Są tani, mają świetną mentalność"

Kamil Kosowski ma zaskakujący pomysł na wzmocnienie polskich drużyn. Jego zdaniem kluby Ekstraklasy powinny szukać graczy na Islandii.
Lech Poznań w ostatni czwartek znów rozczarował w europejskich pucharach - po słabej grze przegrał z Vikingurem Reykjavik 0:1.
To słaby wynik polskiego klubu na Islandii. W tej edycji europejskich pucharów w Reykjaviku przegrała już Pogoń Szczecin. Na szczęście bez większych konsekwencji, bo "Portowcy" na własnym boisku zapracowali wcześniej na dużą zaliczkę.
Zdaniem Kosowskiego takie wyniki powinny dać klubom z Ekstraklasy do myślenia w sprawie polityki transferowej.
- Patrząc na to, że ostatnie zwycięstwo polskiego klubu na Islandii miało miejsce w 2006 roku (1:0 Legii z Hafnarfjordur), to może warto zastanowić się nad przyjrzeniem się tamtejszemu rynkowi? - zastanawia się Kosowski w "Przeglądzie Sportowym".
- Islandczycy są zapewne tani, jeśli chodzi o transfery, mają świetną mentalność i nierzadko umiejętności. A jeśli potrafią pokonać polski zespół, to i w naszej lidze daliby radę - ocenił były kadrowicz.
Lech o odrobienie strat z Vikingurem powalczy w najbliższy czwartek. Początek meczu w Poznaniu o 20:30.