Kort: Denerwują mnie ludzie, którzy myślą, że mam chody u trenera

Dawid Kort odczuwa spory niedosyt po meczu Wisły z Arką Gdynia. Obie drużyny na początek sezonu podzieliły się punktami.
Wisła w trakcie przerwy w rozgrywkach była targana kłopotami finansowymi i organizacyjnymi. Kort twierdzi jednak, że na boisku krakowianie zaprezentowali się z dobrej strony.
- Odczuwamy spory niedosyt, bo straciliśmy dwa punkty. Ważne, że nie przegraliśmy. Tak naprawdę jest to początek sezonu, nikt nam nie wróżył dobrej gry, natomiast moim zdaniem pokazaliśmy całkiem niezłą grę, niestety zabrakło skuteczności - żałuje Kort.
23-letni pomocnik w meczu z Arką zadebiutował w Wiśle.
- Czuję się fizycznie mocny, jednak ciężko pod tym względem porównywać nas i Arkę, gdyż goście raczej biegali za piłką, różnica w posiadaniu była dosyć duża. W Krakowie odżyłem psychicznie, w końcu mogę spędzać czas na boisku. Trochę denerwują mnie ludzie, którzy myślą, że mam jakieś chody u trenera Stolarczyka, gdyż znamy się już od jakiegoś czasu i wcześniej współpracowaliśmy. Na takie rzeczy wolę odpowiadać na boisku - stwierdził Kort.