Koniec sezonu napastnika Liverpoolu

Danny Ings przyznał, że pogodził się już z myślą, że w tym sezonie prawdopodobnie już się na boisku nie pojawi.
Napastnik Liverpoolu, który jeszcze niedawno grał w Burnley, zerwał więzadła w kolanie zaledwie kilka dni po swoim debiucie w reprezentacji Anglii. Miał pauzować 6 miesięcy, ale pierwsze prognozy okazały się najwyraźniej zbyt optymistyczne.
- Tuż po tym, jak doznałem urazu, powiedziałem wprost: jeszcze w tym sezonie zagram. Ale teraz myślę o radach lekarzy oraz fizjoterapeutów i wiem, że nie chciałbym niepotrzebnie ryzykować - powiedział.
- To są właśnie wzloty i upadki w futbolu. Byłem w najszczęśliwszym momencie kariery, a chwilę potem znalazłem się w najgorszym... - dodał.
- Stabilizowałem swoją formę w Liverpoolu, grałem, strzelałem, dostałem powołanie do reprezentacji... I wtedy zostało mi to odebrane - kontynuował.
- Piłka jest całym moim życiem. Jeśli nie mogę grać, to czuję się, jakby zabrano mi moje dzieci. Ale wrócę silniejszy - obiecał na koniec.