"Kolega king bokser", "czasy z PZPR-u" i "Nejman". Show Mirosława Stasiaka przed meczem z Mołdawią [WIDEO]

"Kolega king bokser", "czasy z PZPR-u" i "Nejman". Show Mirosława Stasiaka przed meczem z Mołdawią [WIDEO]
Screen Twitter
Mirosław Stasiak wcale nie przemknął niezauważony przed meczem reprezentacji Polski w Mołdawii. Człowiek skazany za korupcję bawił się na z oficjelami PZPN, a także udzielił osobliwego wywiadu Łukaszowi Cionie.
Obecność Mirosława Stasiaka na meczu reprezentacji Polski wywołała niemałe zamieszanie. W związku z aferą, którą opisywaliśmy między innymi TUTAJ, Polski Związek Piłki Nożnej ma spore kłopoty ze sponsorami.
Dalsza część tekstu pod wideo
Cezary Kulesza długo utrzymywał narrację, że nie wiedział o zaproszeniu Stasiaka. Później zrzucał winę na współpracowników, ale ostatecznie pojawiły się jednoznaczne materiały, które przedstawiają prezesa bawiącego się przedsiębiorcą skazanym na korupcję.
Teraz zaś szerokim echem w mediach społecznościowych odbił się wywiad, którego Stasiak udzielił Łukaszowi Cionie. Materiał swoją popularność zawdzięcza nie tyle wnikliwej analizie dokonanej przez 55-latka, co przaśności wypowiedzi.
- No wygramy 4:0, naprawdę. Ja mam zawsze nastroje takie optymistyczne, naprawdę. I tutej kolega, bokser, nie wiem, king bokser, nie wiem jak powiedzić, też powiedzi, też będzie myślał, że wygramy, naprawdę - wypalił do stojącego obok Pawła Jóźwiaka (o jego rzekomym udziale w aferze samolotowej przeczytacie TUTAJ).
- No Mołdawia jest okej. Przypomniałem sobie nasze czasy z PZPR-u mówiąc tak między nami, duże. Wina mają lepsze niż w Polsce, a poza tym wygrywamy i lecimy do domu - dodał, gdy przyszło mu mówić o walorach Mołdawii.
- Obiecał mi [Paweł Jóźwiak - przyp. red], że w trzecim starciu z Nejmanem rozwali go. (...) Ja będę sponsorym (...) jak nie zrobi, to bydzie miał problem - podsumował na kanale "Cioną po oczach".

Przeczytaj również