Koj: Postawiłem wszystko na jedną kartę

Koj: Postawiłem wszystko na jedną kartę
ASInfo (kadr z meczu Ruchu)
- Cieszę się, że mogę grać. Dla mnie było ważne, żeby znowu wybiec na boisko i zagrać pierwszy mecz. Teraz już będzie tylko lepiej - powiedział obrońca Ruchu Chorzów Michał Koj.



Dalsza część tekstu pod wideo
- Na początku lekarze wybijali mi piłkę z głowy. Powiedzieli, że będzie bardzo ciężko o mój powrót na boisko. Już raz miałem bardzo poważną kontuzję, ale jak widać po raz kolejny postawiłem na swoim i zagrałem. Piłka jest dla mnie bardzo ważna, postawiłem wszystko na jedną kartę




W tym kasku czuję się bezpiecznie, nie musiałem się przełamywać. Jest on idealnie dopasowany, nigdzie mnie nie uwiera. Cieszę się, że mogę grać. Dla mnie było ważne, żeby znowu wybiec na boisko i zagrać pierwszy mecz. Teraz już będzie tylko lepiej -




Trener rozmawiał ze mną wczoraj przed meczem, ale takie rozmowy były już wcześniej. Pytał, jak się czuję i czy jestem gotowy. Dużo i ciężko trenowałem, bo chciałem jak najszybciej dojść do siebie i pomóc drużynie. Powiedziałem trenerowi, że jestem gotowy i wytrzymam -

Przeczytaj również