Kluczowy dzień dla reprezentacji Polski. Stawką awans do fazy pucharowej MŚ w piłce nożnej sześcioosobowej

Nadchodzą kolejne emocje związane z występami reprezentacji Polski w piłce nożnej sześcioosobowej. Dziś o 19:00 biało-czerwoni zmierzą się z Litwą. Stawką spotkania jest zapewnienie sobie awansu i pierwszego miejsca w grupie C.
Z Budapesztu - Kamil Kobielski
Reprezentacja Polski idzie jak burza na mistrzostwach świata w piłce nożnej sześcioosobowej. I choć w pierwszych spotkaniach można było mieć zastrzeżenia do gry, to jednak wyniki mówią same za siebie: 2:0 ze Słowenią, 6:0 z Marokiem i 8:0 z Kostaryką.
Te zwycięstwa sprawiają, że podopieczni Klaudiusza Hirscha są już właściwie o krok od awansu do fazy pucharowej mundialu. Właściwie, bo w teorii wszystko się może wydarzyć - przy równej liczbie punktów z Litwą i Słowenią decyduje bilans bramkowy. Ten w chwili obecnej przemawia wyraźnie za naszą drużynę, więc tylko kataklizm mógłby sprawić, że na tym polu będziemy gorsi od przeciwników. Rzućmy okiem na aktualną sytuację:
W obozie drużyny widać jednak dużą koncentrację. W rozmowach z piłkarzami można zaobserwować, że skupiają się w pełni na sobie i na swojej dyspozycji, nie rozglądają się na innych. Mimo serii wygranych, zawodnicy wciąż chcą udoskonalać swoją grę i eliminować mankamenty, a przede wszystkim dążą do tego, żeby zacieśniać współpracę na murawie.
- Dużo jest akcji zespołowych, w których wykładamy sobie piłkę do pustej bramki. Celem nadrzędnym jest mistrzostwo świata, ale też chcemy się zaprezentować jak najlepiej jako drużyna. Albo wygrywamy, albo przegrywamy wszyscy. Najważniejszy jest plan przygotowany przez trenerów, a my go realizujemy i robimy wszystko na boisku jak najlepiej - ocenił Piotr Makowski, strzelec spektakularnego gola z Marokiem.
W środowe popołudnie Polacy mieli więcej czasu dla siebie na regenerację. Drużyna wybrała się na spacer po Budapeszcie, mogła na chwilę oderwać się od otaczającej jej rzeczywistości. Była to też doskonała okazja do tego, żeby porozmawiać na tematy pozasportowe - w kadrze mamy aż 10 debiutantów na MŚ, a z uwagi na małą liczbę zgrupowań nie było właściwie czasu na bliższe zapoznanie się. Z dnia na dzień widać jednak, że piłkarze dogadują się coraz lepiej, a to przekłada się na atmosferę w zespole.
Czy to przełoży się na kolejne zwycięstwo z Litwą? Odpowiedź na to pytanie poznamy dziś wieczorem. Początek rywalizacji o godz. 19:00, transmisja spotkania na kanale Meczyków (YouTube).
