Klopp: Liga hiszpańska jest najlepsza na świecie

Szkoleniowiec Liverpoolu, Juergen Klopp, przed środowym finałem Ligi Europy z Sevilla FC w Bazylei spodziewa się bardzo wyrównanej konfrontacji.
Zwycięstwo na St. Jakob-Park zagwarantuje drużynie "The Reds" lub ekipie z Andaluzji grę w fazie grupowej przyszłej edycji Ligi Mistrzów.
- Lubię te rozgrywki i cieszymy się, że dotarliśmy aż do finału. Rozegraliśmy po drodze kilka fantastycznych spotkań na Anfield Road. Jestem dumny z chłopaków, bowiem nie było nam łatwo osiągnąć ten finał - przyznał Klopp, cytowany przez dziennik "Marca".
- Od pierwszego dnia, kiedy przejąłem drużynę, widziałem w niej charakter. Musieliśmy popracować trochę tylko nad mentalnością. W takich meczach musimy pokazać swój charakter, zwłaszcza kiedy przyjdą trudne chwile - kontynuował opiekun zespołu z portowego miasta.
- Nikt nie jest faworytem i nikt nie jest w połowie drogi. To będzie intensywny mecz w każdej jego fazie. Dla mniej lepiej, że ciśnienie jest większe, bowiem jestem wtedy spokojniejszy. Musimy czerpać radość z tego spotkania i dać z siebie wszystko. Nic nie jest gwarantowane, wszystko jest możliwe - stwierdził były trener Borussii Dortmund.
Jurgen Klopp następnie odniósł się do finałowego rywala, a także do ligi hiszpańskiej i w ogóle futbolu na Półwyspie Iberyjskim.
- Sevilla FC to waleczna drużyna i trudno się gra przeciwko niej. Są świetni zarówno w defensywie, jak i w kontrataku, czyli w tym, w czym charakteryzują się hiszpańskie zespoły. Na murawie zobaczymy więc dwie wielkie drużyny, godne walki o takie trofeum - podsumował.
- Powiedziałbym, że Hiszpania to najlepszy pod względem piłkarskim kraj, kombinacja świetnych trenerów, skautingu oraz wyśmienitego szkolenia młodzieży - ocenił Niemiec.
- Istnieje wiele powodów, ale w tej chwili La Liga jest na najwyższym poziomie, a zadaniem pozostałych jest to, żeby osiągnąć ten poziom, a potem wskoczyć na jeszcze wyższy - stwierdził menedżer "The Reds".
- To Niemcy zdobyli ostatnie mistrzostwo Świata, ale przed nimi triumfowali Hiszpanie, wiec teraz to się może znowu zmienić. Zasłużyli sobie na taki status, ale miejmy nadzieję, że w środę nikt tego nie zauważy - zakończył Klopp.