Kiko Ramirez przed meczem z Wisłą Płock: To dla nas jak wielki finał

- Dla nas zbliżające się starcie jest jak wielki finał. Później chcemy oczywiście stawiać kolejne kroki, ale teraz to jest dla nas najistotniejsze - zapowiadał przed pojedynkiem z Wisłą Płock szkoleniowiec krakowian, Kiko Ramirez.
Hiszpański trener nie ukrywa, że mecz z Nafciarzami nie będzie należał do łatwych. - Zespół trenera Kaczmarka dysponuje szeroką, wyrównaną kadrą i nawet gdy wypadnie jakiś gracz z powodu kontuzji to zaraz inny jest w stanie zastąpić go na wysokim poziomie. To także świadczy o klasie naszego rywala - zaznacza Ramirez cytowany przez oficjalną witrynę Białej Gwiazdy. - To taka drużyna jak my. Przygotowujemy się na trudne zawody i z pewnością gdy będzie trzeba to będziemy cierpieć na murawie, aby odnieść końcowy sukces - dodaje.
Wygrana może znacznie przybliżyć krakowian do grupy mistrzowskiej, a także pozwolić złapać oddech przed przerwą reprezentacyjną. - Największe wyzwanie, przed którym stoimy to przeniesienie stylu jaki prezentujemy u siebie na potyczki wyjazdowe. Ale teraz liczy się już tylko starcie z Wisłą Płock - nie możemy teraz za bardzo zaprzątać sobie głowy delegacjami.
- Jesteśmy już na takim etapie sezonu, że nie ma czasu na relaks. Przed nami decydujący okres i musimy się dobrze przygotować do kolejnych wyzwań - zapowiada stanowczo opiekun zespołu z Reymonta.
Trener Białej Gwiazdy stoi przed jeszcze jednym wyzwaniem. Musi jakoś wypełnić lukę po Patryku Małeckim - ostatnimi czasy czołowym zawodniku. - To jest to, o czym mówiłem w poprzednich tygodniach. Kartki, czy kontuzje otwierają drzwi do wyjściowej jedenastki komuś innemu. Bardzo liczę na graczy, którzy ostatnio zebrali nieco mniej minut na boisku, a przecież również ciężko pracowali. Rozmawiałem z nimi także o cierpliwości i wiem, że są gotowi, żeby zagrać na wysokim poziomie. Mamy sporo wariantów - uważa opiekun pierwszego zespołu.
Wisła będzie musiała radzić sobie bez Zdenka Ondraska. - Najważniejszy dla Zdenka będzie ten kolejny tydzień. Mogę jednak zapewnić, że pracuje bardzo intensywnie pod okiem sztabu medycznego i mam nadzieję, że już wkrótce do nas dołączy. Być może już na mecz z Lechem - deklaruje Ramirez.
Piątkowy mecz rozpocznie się punktualnie o 20:30.