Kiko Ramirez: Nieciecza jak Villarreal

Kiko Ramirez: Nieciecza jak Villarreal
asinfo.pl
W najbliższej kolejce Wisła Kraków zmierzy się z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Szkoleniowiec krakowian, Kiko Ramirez uważa, że Słoniom należy się szacunek i mimo słabszej dyspozycji nie należy ich lekceważyć. To, zdaniem trenera, bardzo dobrze zorganizowana ekipa - zarówno pod względem piłkarskim, jak i ekonomicznym.


Dalsza część tekstu pod wideo
- Mamy świadomość, że to ważna potyczka i traktujemy ją jak prawdziwy finał. Nasze podejście się nie zmienia. Wszyscy w klubie wiedzą, że Nieciecza to klucz do tego, żeby wejść do ósemki. Na pewno jednak nasz rywal ma podobne podejście i podobny cel - przyznaje Hiszpan cytowany przez oficjalną witrynę zespołu. 


Nieciecza to z racji wielkości miejsce wyjątkowe na piłkarskiej mapie nie tylko Polski, ale i Europy. - Faktycznie, może jeśli chodzi o zaludnienie miejscowości to nie jest ono zbyt imponujące, ale już pod kątem zarządzania czy budżetu wygląda to wszystko profesjonalnie. Takie przypadki w sporcie się zdarzają. W Hiszpanii mamy przecież choćby przypadek Villarealu - opowiada wiślacki trener. 


Ramirez w kilku słowach wypowiedział się także o rywalu. - To drużyna, w której panuje duża rywalizacja. Ich mocną bronią jest na pewno obrona - świetnie czują linię, są dobrze zorganizowani. Ale my musimy patrzeć na siebie, zagrać bezbłędnie i po prostu wygrać ten mecz. Zdaniem trenera roszady w szeregach rywala nie zmienią jego oblicza. - Pod wodzą Czesława Michniewicza Nieciecza miała bardzo charakterystyczny styl i nie sądzę, żeby w tej materii cokolwiek się zmieniło. W końcu piłkarze są ci sami - zaznacza.


Wygląda na to, że niewiele zmieni się też w ekipie Białej Gwiazdy. - Mamy praktycznie wszystkich zawodników do dyspozycji. Pojawiły się drobne problemy zdrowotne, ale pozostały ponad 24 godziny na podjęcie odpowiednich decyzji. Ostatnio na urazy narzekali Tomasz Cywka i Maciej Sadlok, aczkolwiek sztab szkoleniowy zdradził, ze ta dwójka pojedzie z resztą drużyny do Niecieczy. 


- To nie czas na eksperymenty! - zaznacza na koniec Kiko Ramírez, który w sobotę ma ogromną szansę zrealizować podstawowy cel - awansować do grupy mistrzowskiej.

Przeczytaj również