Kelemen: Nie miałem zbyt wiele pracy

Marian Kelemen zachował czyste konto w czwartkowym meczu eliminacji Ligi Europy, w którym Dinamo Batumi uległo u siebie Jagiellonii Białystok 0:1.
- Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale po jego przebiegu można stwierdzić, że ten wynik mógł być dużo wyższy. Mogliśmy mieć większą zaliczkę, ale trzeba szanować ten wynik. Strzeliliśmy bramkę na wyjeździe i potrafiliśmy wygrać - wyznał Kelemen w rozmowie z oficjalnym serwisem Jagiellonii.
- Jest dobrze. Zdobyliśmy punkty do rankingu i teraz musimy skupić się na następnym spotkaniu, bo trzeba potwierdzić naszą wyższość w rewanżu i awansować do kolejnej rundy - podkreślił Słowak.
- Mieliśmy wiele sytuacji, ale dobrze, że w końcu strzeliliśmy tę bramkę, bo nigdy nie wiadomo, jak to się mogło skończyć. Byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym pod każdym względem. Zasłużenie wygraliśmy to spotkanie - stwierdził golkiper Jagiellonii.
- Nie miałem zbyt wiele pracy, bo dobrze spisywaliśmy się w defensywie. Były tylko jakieś dośrodkowania, ale nie było to nic poważnego. Graliśmy dobrze jako zespół i zasłużenie zwyciężyliśmy - podsumował Kelemen.
- Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale po jego przebiegu można stwierdzić, że ten wynik mógł być dużo wyższy. Mogliśmy mieć większą zaliczkę, ale trzeba szanować ten wynik. Strzeliliśmy bramkę na wyjeździe i potrafiliśmy wygrać - wyznał Kelemen w rozmowie z oficjalnym serwisem Jagiellonii.
- Jest dobrze. Zdobyliśmy punkty do rankingu i teraz musimy skupić się na następnym spotkaniu, bo trzeba potwierdzić naszą wyższość w rewanżu i awansować do kolejnej rundy - podkreślił Słowak.
- Mieliśmy wiele sytuacji, ale dobrze, że w końcu strzeliliśmy tę bramkę, bo nigdy nie wiadomo, jak to się mogło skończyć. Byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym pod każdym względem. Zasłużenie wygraliśmy to spotkanie - stwierdził golkiper Jagiellonii.
- Nie miałem zbyt wiele pracy, bo dobrze spisywaliśmy się w defensywie. Były tylko jakieś dośrodkowania, ale nie było to nic poważnego. Graliśmy dobrze jako zespół i zasłużenie zwyciężyliśmy - podsumował Kelemen.