"Każdy zawodnik w polskim klubie będzie chciał przyjść do Legii Warszawa". Carlitos jest przekonany

Carlitos udzielił wywiadu "Przeglądowi Sportowemu". 32-latek opowiedział o pozycji Legii Warszawa na krajowym podwórku oraz swoim wyjeździe na Bliski Wschód.
W latach 2017-2019 Carlitos był gwiazdą Ekstraklasy, reprezentując barwy Wisły Kraków, a później Legii. Później piłkarz zdecydował się na odejście do Al-Wahda FC, klubu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tam napastnik nie odnalazł się najlepiej.
- Stadion pusty, na treningach pusto, nie przychodzili kibice. Tam nie było prawdziwego futbolu, takiego, jaki znałem z Polski. Przeżyłem szok, czułem się, jakbym trafił do innego świata. Szybko odczułem pustkę i zacząłem się zastanawiać, co ja tam robię. W drużynie zmienił się trener, nie było żadnych fundamentów - wyznał Carlitos w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
W sierpniu ubiegłego roku Hiszpan wrócił do Legii. Snajper nie ukrywa, że darzy stołeczny klub ogromną sympatią.
- Jesteśmy Legią i nawet jeśli nie wygralibyśmy w którymś sezonie żadnego trofeum, wciąż będziemy najlepszym, największym klubem w Polsce. Każdy zawodnik w każdym polskim klubie w każdej sytuacji będzie chciał przyjść do Legii, nawet za mniejsze pieniądze - podkreślił Carlitos.
- Tak samo jest z trenerami, dyrektorami sportowymi, ludźmi z mediów klubowych i dziennikarzami. Bo Legia to lew. I to się nigdy nie zmieni. Wszyscy o tym wiedzą, myślą tak, ale nikt nie powie tego publicznie. Ja mówię to wprost i wiem, że mam rację - dodał napastnik.
W tym sezonie Carlitos wystąpił w 14 spotkaniach Legii. Zanotował w nich trzy bramki i trzy asysty.