Karol Świderski szczęśliwy z gola w MLS. "To była ważna i fantastyczna chwila"

Karol Świderski minionej nocy trafił do siatki w meczu Charlotte FC z Nashville SC. Po spotkaniu Polak nie ukrywał radości z ligowego przełamania. Jego wypowiedź cytuje portal "Łączy Nas Piłka".
Reprezentant Polski do Major League Soccer trafił w styczniu. Miał bardzo dobry początek w nowym zespole, ale od marca ani razu nie trafił do siatki. Zmieniło się to minionej nocy.
Świderski zdobył bramkę w zwycięskim spotkaniu z Nashville SC (więcej TUTAJ). Po końcowym gwizdku nie ukrywał, że przełamanie jest dla niego bardzo ważne i cieszy się z tego, że znów trafił do siatki.
- Jestem bardzo szczęśliwy, że w końcu strzeliłem gola, bo minęło sporo czasu od ostatniej bramki. To była ważna i fantastyczna dla mnie chwila, bo napastnik musi strzelać. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach będę wykorzystywał okazje - powiedział Świderski, cytowany przez portal "Łączy nas Piłka".
- Dużo pracowaliśmy nad tym, by stwarzać więcej sytuacji i to zaczyna przynosić efekty. Ten sezon jest dla mnie trudny, bo dawno nie miałem urlopu. W ubiegłym roku byłem na EURO. Od tego czasu rozegrałem jakieś 60 spotkań, a dni bez piłki miałem może 14. Staram się jednak dawać z siebie wszystko na treningach i w meczach - dodał.