Kamil Grosicki wściekły na kolegów z zespołu. "To jest skandaloza"

Choć Kamil Grosicki zaliczył wczoraj dwie asysty, nie może zaliczyć meczu z QPR do udanych. Jego zespół w drugie połowie stracił dwubramkowe prowadzenie i ostatecznie tylko zremisował 2:2.
Reprezentant Polski asystował przy dwóch trafieniach Jarroda Bowena. Najpierw wyłożył mu piłkę w 7. minucie:
Następnie zaliczył ostatnie podanie przy trafieniu Bowena w 44. minucie:
Niestety, dobra gra Kamila Grosickiego nie wystarczyła do odniesienia zwycięstwa nad QPR. Goście podnieśli się w II połowie i strzelili dwie bramki.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem, co rozwścieczyło Kamila Grosickiego. Dał upust swoim emocjom, odnosząc się do gry zespołu w obronie.
- Straszny zły za stracone punkty - napisał na Twitterze. - Nie pamiętam, kiedy byłem tak zagotowany, jak dziś po tym meczu... Bramki, jakie tracimy, to jest SKANDALOZA - podkreślił.