Jose Kante kopał koszulkę Legii, Dariusz Mioduski go broni. "To jest normalne, ludzkie"

Dariusz Mioduski skomentował niedawny wybryk Jose Kante, który kopał koszulkę Legii. Szef lidera Ekstraklasy broni swojego piłkarza.
Do zdarzenia doszło w trakcie meczu Legii ze Śląskiem Wrocław (2:0). Kante z powodu urazu musiał zejść z boiska jeszcze w pierwszej połowie. Kamery zarejestrowały, jak w drodze do szatni zdjął koszulkę, rzucił ją na ziemię i zaczął kopać.
Zachowanie Gwinejczyka wzbudziło olbrzymie emocje. Jeszcze w trakcie spotkania ze Śląskiem obrażali go kibice Legii. Później w swoich komentarzach suchej nitki nie zostawili na nim m.in. Dariusz Dziekanowski i Roman Kołtoń.
Kante dostał za to wsparcie od swojego klubu. Zaraz po meczu bronił go Aleksandar Vuković, który zamieszanie wokół zawodnika nazwał histerią. Teraz za 29-latkiem wstawił się Mioduski.
- Kante bardzo ciężko pracował i mocno walczył, by wrócić na boisko. Łatwo mógł odpuścić, ale zapierniczał przez sześć tygodni, bo chciał grać. Wrócił i właściwie od razu doznał kontuzji. Frustracja i złość, które w nim się pojawiły, były ogromne i to był moment, w którym zareagował tak, a nie inaczej. Ale to jest normalne, ludzkie i wszyscy w klubie to rozumiemy. Nie postrzegamy zachowania Kante jako braku szacunku, bo Jose poprzez codzienną pracę pokazuje ten szacunek cały czas - stwierdził Mioduski w rozmowie z Canal+.
Napastnik Legii w meczu ze Śląskiem doznał kontuzji stawu skokowego. W bieżącym sezonie już na pewno nie zagra.
Kante w tym sezonie wystąpił w 27 meczach Legii. Strzelił w nich trzynaście goli i zaliczył cztery asysty. Jego kontrakt z Legią obowiązuje do połowy 2021 roku.