John Terry ujawnił kulisy ostatniego sezonu w Chelsea FC. "Prosiłem trenera, żeby zostawił mnie na trybunach"

John Terry w sezonie 2016/2017 rzadko pojawiał się na boisku. Mało tego, kapitan "The Blues" w ostatnim roku gry na Stamford Bridge czasami zasiadał nawet na trybunach. Jak przyznał po kilku latach, poza kadrą meczową był na własną prośbę. Chciał bowiem, aby szansę występu dostał młody Nathan Ake.
John Terry przez zdecydowaną większość kariery reprezentował barwy Chelsea Londyn. Stoper wielokrotnie stawiał dobro drużyny ponad indywidualnymi występami. W ostatnim sezonie w ekipie "The Blues" sam poprosił Antonio Conte, aby ten dał szansę jednemu z młodych zawodników, zamiast trzymać go na ławce rerezerwowych.
- Poszedłem do Conte w okolicach świąt i powiedziałem mu: "stary, zostawiasz mnie na ławce rezerwowych, a mamy w kadrze Nathana Ake. Weź jego. Szanse na grę ma takie jak ja, a będzie to dla niego wyróżnienie" - wspomina Terry.
Ostatecznie Ake dostał wówczas szansę w pięciu spotkaniach Chelsea, a drużyna z nim w składzie zanotowała komplet zwycięstw. Po sezonie piłkarz został sprzedany do Bournemouth, którego barwy reprezentuje do dziś. W mediach sporo pisze się jednak na temat ewentualnego powrotu obrońcy.
- Dzięki mnie Ake zasiadł na ławce w kilku spotkaniach i w końcu zagrał z Tottenhamem w półfinale Pucharu Anglii. Nie wiem, czy inni zachowaliby się tak samo - opowiada Terry.