John Terry dołączył do gry o Chelsea. Wsparł konsorcjum kibiców, którzy chcą kupić akcje klubu

Chelsea wkrótce zmieni właściciela. Swoją rolę w tym procesie chce odegrać też John Terry.
Po napaści Rosji na Ukrainę zamiar zbycia akcji klubu ogłosił Roman Abramowicz. Choć władze Wielkiej Brytanii nałożyły na niego liczne sankcje, to proces poszukiwania nowego właściciela Chelsea wciąż trwa.
Kupnem "The Blues" interesują się biznesmeni z całego świata. Część udziałów chciałoby objąć też konsorcjum "True Blues". Poza Terrym są w nim m.in. była piłkarka klubu Claire Rafferty, kibice czy przedsiębiorcy. Fani mogliby dołączyć do projektu kupując udziały już za 100 funtów.
Konsorcjum, na którego czele stoi były kapitan Chelsea, chce wyłożyć 250 mln funtów na zakupienie 10 procent akcji klubu. Jego celem jest wprowadzenie swojego przedstawiciela do zarządu "The Blues".
- Chelsea była ważną częścią mojego życia przez 22 lata. Chcę, by historia i dziedzictwo klubu było chronione, gdy wejdziemy w nową erę z ludźmi, którzy mają tę samą dlugo terminową wizję i rozumieją nasze DNA - napisał Terry.
- Ta innowacyjna struktura została zaprojektowana tak, by obejmowała wszystkich kibicow Chelsea i chroniła nasz klub. Mam nadzieję, że będziemy mile widzianymi inwestorami w nowej strukturze klubu - przyznał Anglik.