Jesienią grał w Lidze Mistrzów, teraz ma pomóc w utrzymaniu w Ekstraklasie. Warta ogłosiła głośny transfer

Frank Castaneda z powodzeniem przeszedł testy medyczne przed transferem do Warty Poznań. Kolumbijczyk, który jeszcze niedawno grał z Sherrifem Tyraspol w Lidze Mistrzów, przez najbliższe pół roku ma pomóc zespołowi w walce o utrzymanie w PKO Ekstraklasie.
O tym, że Castaneda może trafić do naszego kraju, media informowały już kilka dni temu. Początkowo nad jego sprowadzeniem myślały przede wszystkim Legia Warszawa oraz Górnik Zabrze.
Oba te kluby negocjowały z napastnikiem, ale na przeszkodzie stanęła kwestia długości jego kontraktu. Piłkarz chciał jedynie półrocznej umowy, na co włodarze Górnika oraz Legii nie zamierzali się zgodzić.
Na ten warunek przystała natomiast Warta Poznań. W piątek snajper przeszedł testy medyczne i podpisał umowę z "Zielonymi". Obowiązywała ona będzie rzecz jasna tylko do końca obecnego sezonu.
- Podpisałem kontrakt z Wartą Poznań i chcę pomóc zespołowi osiągnąć to, na co zasługuje. Mam umowę tylko na pół roku, ale przybyłem tutaj, aby pokazać się z jak najlepszej strony i uratować klub, który pisze kolejny rozdział swojej bogatej historii - powiedział Castaneda w rozmowie z oficjalną stroną Warty.
- Zawsze tam, gdzie się pojawiałem, walczyłem o to, aby być najlepszym i pozostawić po sobie dobre wrażenie i myślę, że w Warcie Poznań również mi się to uda - dodał.
- W ciągu tych kilku miesięcy chcę pomóc drużynie wydostać się z miejsca, w którym się teraz znajduje. Zależy mi też na tym, żeby kibice zapamiętali mnie z dobrej strony. Cieszę się, że będę mógł rywalizować w Ekstraklasie i nie myślę już teraz o niczym innym, jak tylko o tym, by osiągnąć z kolegami z zespołu cel, który jest przed nami postawiony - zakończył.