"W Ekstraklasie jest dwóch skrzydłowych, którym mógłbym czyścić buty". Jakub Kosecki znów zaskakuje

Jakub Kosecki w ostatnim czasie jest bardzo aktywny w mediach. Były reprezentant Polski wskazał nazwiska skrzydłowych z Ekstraklasy, którym mógłby czyścić buty.
Kosecki narobił sporo zamieszania swoimi ostatnimi występami w mediach. Choć obecnie gra zaledwie w piątej lidze, to w rozmowie z "Onetem" stwierdził, że gdyby mógł spędzić kilka miesięcy w Legii czy Pogoni, to stałby się jednym z najlepszych skrzydłowych Ekstraklasy.
32-latka wsparł ojciec. Roman Kosecki stwierdził, że jego syn powinien nadal grać na najwyższym poziomie w Polsce, a połowa obcokrajowców, która na nim występuje występuje, mogłaby mu czyścić buty.
Kosecki junior odniósł się do tych słów w Kanale Sportowym. Wymienił przy okazji nazwiska dwóch skrzydłowych z Ekstraklasy, których uważa za znacznie lepszych od siebie.
- Bardzo fajnie tata powiedział, że wielu obcokrajowców mogłoby mi czyścić buty. Tylko zapomniał, że tych butów trochę jest, więc roboty by mieli. W tym momencie widzę dwóch zawodników, mówię o typowych skrzydłowych, bo nie nadaję się na wahadłowego, którym ja mógłbym czyścić buty. To Kamil Grosicki i Michał Skóraś - powiedział Kosecki w "Kanale Sportowym".
Gracz KTS-u Weszło zdaje sobie sprawę ze swoich ograniczeń, które nie pozwalałyby mu grać w niektórych systemach taktycznych stosowanych obecnie przez trenerów. Widzi za to u siebie atuty, którymi przerasta spore grono obecnych ligowców.
- Nie ma co się oszukiwać, w Ekstraklasie nie ma wielu zawodników, którzy potrafią kiwnąć. Tak jak mówię - w tym momencie są Grosicki i Skóraś. To dwóch piłkarzy, którym ja mógłbym czyścić buty - podsumował Kosecki.