Jagiellonia Białystok. Ireneusz Mamrot: To rzecz niedopuszczalna. Nie możemy sobie na coś takiego pozwolić

Jagiellonia Białystok przegrała z Górnikiem Zabrze w meczu czwartej kolejki PKO Ekstraklasy. Ireneusz Mamrot żałował, że jego podopieczni nie stanęli na wysokości zadania.
Jagiellonia po udanym wejściu w sezon zanotowała niespodziewaną wpadkę. W poniedziałek na własnym boisku przyszło jej się mierzyć z Górnikiem Zabrze.
W Białymstoku padł wynik 1:3. Ireneusz Mamrot po ostatnim gwizdku nie ukrywał, że jego podopieczni zawiedli na całej linii. Najwięcej uwag miał do gry w defensywie.
- To dla nas bardzo bolesna porażka, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że przyszło na stadion tak wielu kibiców. Pierwsza połowa była słabsza w naszym wykonaniu, ale niekoniecznie musieliśmy przegrywać. Górnik był zespołem lepszym do przerwy, natomiast nie przypominam sobie jakiejś groźnej sytuacji z ich strony, oczywiście poza tymi dwoma stałymi fragmentami gry. My popełniliśmy sporo błędów przy tych sytuacjach - oznajmił.
- Nie były to sytuacje, w których przegraliśmy walkę o piłkę, ale zupełnie odpuściliśmy krycie. Jest to rzecz niedopuszczalna. Nie możemy sobie na coś takiego pozwolić. Po przerwie zagraliśmy dużo lepiej, ale jedna bardzo ładna akcja Górnika sprawiła, że przegraliśmy mecz - dodał.
- Graliśmy za wolno i momentami za nisko. W drugiej połowie podeszliśmy wyżej, a przy tym byliśmy bardziej dynamiczni niż przed przerwą. Zabrakło nam podejmowania bardziej odważnych decyzji na połowie przeciwnika. Albo podnosiliśmy piłkę, albo zwalnialiśmy grę i podawaliśmy do tyłu. Mamy w zespole kreatywnych zawodników i muszą bardziej brać grę na siebie. Pokazała to zdobywa bramka. Takich akcji musi być zdecydowanie więcej. Oddajemy też mało strzałów z dystansu - zakończył.