Jagiellonia Białystok. Bogdan Zając: Chcemy postawić się Pogoni Szczecin. Będziemy walczyć o zwycięstwo
Bogdan Zając w dwóch ostatnich spotkaniach nie mógł zasiąść na ławce rezerwowych Jagiellonii Białystok, bo przechodził koronawirusa. Teraz szkoleniowiec wrócił już do zdrowia i zapowiada walkę o zwycięstwo z wiceliderem.
Zespół z Podlasia był ostatnio znacznie osłabiony przez choroby. Do gry niezdolnych było wielu zawodników. O szczegółach opowiedział Bogdan Zając, który uważa to za jedno z głównych przyczyn ostatnich niepowodzeń.
- Nasze problemy zaczęły się po meczu z Wisłą Kraków. To wtedy w drużynie pojawiły się wirusy – angina, wirus jelitowy i covid. Przetrzebiło to nam nieco kadrę. Niektórzy powypadali z treningów na 10 dni, mimo, że nie przechodzili infekcji koronawirusem. Zawodnicy wracają do zajęć, ale potrzebują czasu, by organizm pracował na wysokich obrotach. Do tego mieliśmy kilka przypadków covidowych. To była główna przyczyna tego, że zespół nie funkcjonował tak, jakbyśmy sobie tego życzyli - podkreślił Zając na konferencji prasowej.
- Dobrze otworzyliśmy rundę w Gdańsku. W drugim meczu, w Krakowie, po dobrej pierwsze połowie, w drugiej było już słabiej, a po tym meczu nadeszły wspomniane wcześniej kłopoty chorobowe. Nasze spotkania są na styku, decydowały detale. Mieliśmy dobre i słabsze momenty - dodał.
- Każdy rywal ma swoje atuty i wady. Znamy je, ale wszystko weryfikuje boisko. My chcemy prowokować przeciwnika do błędów. Potem należy wykorzystać sytuacje. Ostatnio brakowało nam skuteczności - ocenił.
- Jesteśmy w trudnej sytuacji. Gdy się nie wygrywa, to nie jest łatwo o pozytywy. Znamy swoje problemy. Mamy w drużynie wielu młodych zawodników i brak wyników nie daje im pełnego "powera" - dodał.
- W każdym spotkaniu są różne chwile. Gramy spotkania na styku, tak jak z Piastem Gliwice, gdzie byliśmy dobrze zorganizowani cały mecz, a zadecydowała przypadkowa bramka. To na pewno mentalnie nam nie pomogło. Chcemy postawić się Pogoni, przełamać niemoc ostatnich spotkań, będziemy walczyć o zwycięstwo - zakończył.