Jacek Krzynówek: Lewandowski już w poprzednim roku powinien otrzymać Złotą Piłkę. Teraz również był najlepszy

Jacek Krzynówek udzielił obszernego wywiadu dla "TVP Sport". Były piłkarz podzielił się swoimi uwagami dotyczącymi kadry Paulo Sousy.
"Biało-Czerwoni" mają przed sobą dwa pojedynki w el. MŚ. 12 listopada zmierzą się na wyjeździe z Andorą, zaś trzy dni później podejmą w Warszawie Węgrów.
Podopieczni Paulo Sousy są o krok od zapewnienia sobie udziału w barażach. Jacek Krzynówek nie chce jednoznacznie oceniać pracy Portugalczyka. Woli zaczekać do końca walki o wyjazd na mundial.
- Rozpoczęliśmy eliminacje do mistrzostw świata, w międzyczasie emocjonowaliśmy się mistrzostwami Europy, za moment rozegramy kolejny turniej. Zrobił się trochę galimatias. Poczekajmy jeszcze chwilę. Zostały nam dwa mecze. Oby zakończyły się naszymi zwycięstwami. Wtedy będziemy mogli w lepszych humorach podsumować ten długi i trudny rok - ocenił były pomocnik.
- Trener cały czas musi zmagać się z presją. Taka jest jego praca. Trzeba sobie z tym radzić. Cel został postawiony i selekcjoner powinien go zrealizować. Z drugiej strony poprzedni trener Jerzy Brzęczek to zrobił, a i tak stracił posadę - dodał.
W meczu z Andorą prawdopodobnie zadebiutuje Matty Cash. Krzynówek wątpi jednak, że gracz Aston Villi znajdzie się w wyjściowym składzie.
- O wszystkim zadecyduje, przede wszystkim, dyspozycja sportowa. Zobaczymy, jak Matty zaaklimatyzuje się w kadrze, jak będzie się czuł w tej grupie i co pokaże na treningach. Do meczu pozostało jeszcze trochę czasu. Nie chce mi się wierzyć, że wyjdzie w pierwszym składzie już na Andorę - zaznaczył.
Krzynówek odniósł się też do kwestii "Złotej Piłki". Jednym z faworytów do zdobycia tej nagrody jest Robert Lewandowski.
- Mimo nieudanego turnieju latem, Robert zasłużył na to wyróżnienie, jak mało kto. Jego gra jest też oceniana przez pryzmat reprezentacji. Niepowodzenie na mistrzostwach Europy z pewnością będzie miało jakiś wpływ. "Lewy" już w poprzednim roku powinien otrzymać Złotą Piłkę. Teraz również był najlepszy. Jeżeli tak się nie stanie, to chyba przestanę rozumieć piłkę nożną - zakończył.