Jacek Bąk broni Kamila Glika. Dla niego wciąż jest podporą. "Jest potrzebny. Musi warknąć, żeby zaangażować"

Jacek Bąk nie zgadza się z przesadną krytyką wobec Kamila Glika. Były reprezentant Polski uważa, że obrońca wciąż jest potrzebny drużynie Czesława Michniewicza.
Kamil Glik, podobnie jak cała reprezentacja Polski, nie zaliczy spotkania z Holandią do udanych. "Biało-Czerwoni" przegrali 0:2, a obrońca miał udział przy obu trafieniach dla "Oranje".
Po meczu w ramach Ligi Narodów na piłkarza Benevento spadła fala krytyki. Wiele osób domagało się odsunięcia piłkarza przy okazji spotkania z Walią.
Na to jednak się nie zapowiada, bowiem Czesław Michniewicz ufa Kamilowi Glikowi. Decyzja selekcjonera, który nadal widzi 34-latka w wyjściowym składzie, jest zgodna z opinią Jacka Bąka.
- Trójką, piątką... nie oszukujmy się, Glik jest potrzebny. To nie jest tak, że przegraliśmy, zagrał słabszy mecz i już koniec - powiedział były kapitan reprezentacji Polski.
Jednocześnie Jacek Bąk wymaga, aby to Kamil Glik był jednym z liderów. Emerytowany piłkarz ma nadzieję, że defensor natchnie pozostałych kolegów do większej walki.
- Nie widzę walki. Nie widzę gry z zębem. Kamil powinien pierwszy na nich warknąć, żeby było to zaangażowanie. Robert tak samo - stwierdził ekspert w "Przeglądzie Sportowym".