Ireneusz Mamrot: W drugiej połowie wyglądało to lepiej, aczkolwiek nie stworzyliśmy sobie wielu sytuacji

- Za nami trudne spotkanie i szkoda mi zwłaszcza pierwszej połowy, w której było troszeczkę nerwowości w naszym graniu - powiedział po bezbramkowym remisie z Wisłą Kraków, trener Arki Gdynia, Ireneusz Mamrot.
- W pierwszej połowie Wisła lepiej operowała piłką i kilka razy było groźnie pod naszym polem karnym. Goście mieli dobrą okazję, po stałym fragmencie gry. W drugiej połowie już troszeczkę wyżej podeszliśmy i wyglądało to lepiej, aczkolwiek nie stworzyliśmy sobie wielu sytuacji - dodał szkoleniowiec gdynian.
- W końcówce nie zabrakło nam determinacji i mieliśmy sytuację, w której strzał Michała Nalepy został w ostatniej chwili zablokowany. Chcieliśmy zdobyć dzisiaj trzy punkty, bo wiedzieliśmy, jaka jest stawka tego meczu, ale Wisła postawiła nam twarde warunki i zdobyliśmy punkt. W tej chwili jedziemy do Płocka i to będzie dla nas kolejne bardzo, bardzo ważne spotkanie - skomentował trener Arki.