Gwiazdor City się odpalił. "Ludzie nie rozumieją futbolu"
Manchester City znajduje się w kryzysie. Bernardo Silva żywiołowo zareagował jednak na pytanie o powody regresu drużyny.
W poprzednich latach podopieczni Pepa Guardioli przyzwyczaili kibiców do wygrywania. Bieżący sezon zdecydowanie nie układa się po myśli ekipy z Etihad.
Manchester odpadł z Ligi Mistrzów już na etapie 1/16 finału. Z kolei w tabeli Premier League zajmuje dopiero piąte miejsce. Jedyną osłodą może być ewentualny triumf w FA Cup. Piłkarze City dotarli już do półfinału, w którym zmierzą się z Nottingham Forest.
Wielu obserwatorów uważa, że "Obywatele" spóźnili się z wymianą pokoleniową. W ostatnich miesiącach doświadczeni gracze nie zapewniają topowego poziomu. Bernardo Silva został zapytany wprost, czy problemem City nie jest "zbyt stara" kadra. 30-latek zdecydowanie sprzeciwił się takiej opinii.
- Powiedz mi, który zawodnik City jest za stary? Podajcie mi nazwiska. Takie słowa mówią ludzie, którzy nie rozumieją futbolu. Mam 30 lat, Mateo Kovacić też, nie jesteśmy 36-latkami - podkreślił Silva dla Daily Mirror.
- Rozegraliśmy gorsze cztery czy sześć miesięcy i już jesteśmy starzy, za słabi. W ciągu ostatnich ośmiu sezonów sześć razy wygraliśmy Premier League. I przez cztery gorsze miesiące staliśmy się za starzy? Mówią o tym ludzie, którzy nigdy nie grali w piłkę i w ogóle nie rozumieją nic na temat tego sportu - dodał Portugalczyk.
W tym sezonie Bernardo wystąpił w 40 spotkaniach "The Citizens". Zanotował w nich trzy bramki i cztery asysty.
Umowa pomocnika z "Obywatelami" obowiązuje do połowy 2027 roku. Portal Transfermarkt wycenia go na 45 mln euro.