Grzegorz Krychowiak odsłonił kulisy transferu. Przyznał, dlaczego wybrał Arabię Saudyjską. "Były inne opcje"

Grzegorz Krychowiak tego lata trafił na wypożyczenie do saudyjskiego Al-Shabab. Reprezentant Polski w rozmowie z Mateuszem Skwierawskim z "WP Sportowe Fakty" przyznał, że początkowo Krasnodar nie chciał słyszeć o jego odejściu. Zmieniło się to dopiero po tym, jak specjalne przepisy przedłużyła FIFA.
Pomocnik końcówkę sezonu 2021/2022 spędził na wypożyczeniu w AEK-u Ateny. Później musiał wrócić do Krasnodaru. Rosjanie początkowo nie dopuszczali do siebie możliwości odejścia Krychowiaka.
W rozmowie z Mateuszem Skwierawskim z "WP Sportowe Fakty" reprezentant Polski odsłonił kulisy całej sprawy. Przyznał, że gdyby nie pomoc ze strony przepisów FIFA, nie miałby nic do powiedzenia i musiałby nadal występować w Rosji.
- Prezesi Krasnodaru chcieli, żebym został i nie rozważali innej opcji. Bardzo komplikowało to całą sytuację. W momencie, gdy UEFA dała zielone światło na możliwość odejścia na zasadzie wypożyczenia, nasze negocjacje w zasadzie się skończyły. Krasnodar ustąpił. Starałem się znaleźć nowy klub jak najszybciej, żeby zacząć normalnie okres przygotowawczy, bo ostatnie miesiące są dość dynamiczne - powiedział Krychowaik.
- Krasnodar twardo stał przy swoim, a ja niewiele mogłem zrobić. Nie było takiej możliwości, jak rozwiązanie kontraktu. To też wiązałoby się z astronomicznymi karami finansowymi. Żaden klub nie pozwoli sobie na sytuację, że pewnego dnia zawodnik powie: "Ja już tu nie chcę grać, wracam do domu". To jednak ja miałem prawo wyboru drużyny, do której trafię - przyznał.
Krychowiak ujawnił, że miał też inne propozycje niż ta z Arabii Saudyjskiej. Uważa jednak, że transfer do Al-Shabab był w tym momencie najlepszym możliwym wyborem.
- Były też inne opcje, między innymi z Europy. Przeanalizowałem wszystkie propozycje i wybrałem najlepszy wariant - zapewnił reprezentant Polski.
- Były dyskusje, że Krychowiak nie pojedzie na mundial, bo zostanie w Rosji. Później pojawiły się kolejne powody. Akurat bardzo często rozmawiamy z trenerem Michniewiczem. Liga kończy się mniej więcej w połowie października, po to, by reprezentacja Arabii Saudyjskiej mogła przygotować się do mistrzostw. Nie oznacza jednak, że będę miał miesiąc wakacji. Dostajemy tydzień wolnego, a po krótkim urlopie zagramy z Al-Shabab turniej z innymi drużynami z naszych rozgrywek. Spokojnie, zachowam rytm meczowy - zakończył.