Gracz Jagiellonii: Mecz z Wisłą będzie dla nas niebezpieczny

Gracz Jagiellonii: Mecz z Wisłą będzie dla nas niebezpieczny
ASInfo
- Na pewno przed nami jeszcze dużo pracy, ale jesteśmy zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy do tej pory. Cztery mecze, cztery zwycięstwa i tylko jedna stracona bramka. Teraz gramy naszą najlepszą piłkę w tym sezonie. Trzeba dalej pracować w ten sposób do końca sezonu – mówi przed meczem z Wisłą Kraków Ivan Runje.
- Już wcześniej graliśmy dobrze, ale nikt o nas nie mówił. Teraz to się zmieniło i poważnie traktuje się nas jako jednego z kandydatów do mistrzostwa. Wcześniej było podobnie jak rok temu. Wszyscy twierdzili, że jesteśmy nieźli, ale w swoim czasie stracimy rytm i nie będziemy w stanie utrzymać formy, mimo że byliśmy liderem praktycznie do końca sezonu. W poprzednim sezonie potrafiliśmy naszą dobrą dyspozycję zachować do ostatniej kolejki, a w tym roku, po odejściu kilku ważnych zawodników, wszyscy znowu spodziewali się, że będziemy w okolicach ósmego/dziewiątego miejsca. Od początku sezonu udowadnialiśmy jednak, że wciąż jesteśmy mocni, że jeśli gramy nasz najlepszy futbol, to nie ma lepszej drużyny od nas w tej lidze. Doszło do nas kilku nowych piłkarzy, zgraliśmy się, a w szatni panuje naprawdę dobra atmosfera. Jesteśmy prawdziwą drużyną i wyglądamy naprawdę dobrze – zaznaczał chorwacki obrońca Jagiellonii, który komplementował poniedziałkowego rywala.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Oglądałem mecz Wisły z Koroną i muszę przyznać, że Wisła była zdecydowanie lepsza od rywala i zasługiwała na zwycięstwo. Musimy być w poniedziałek bardzo ostrożni, bo to będzie dla nas „niebezpieczny” mecz, szczególnie po wygranej nad Legią, gdy wszyscy piszą o tym, jak dobrzy jesteśmy. Musimy wyjść na to spotkanie pewni siebie, bo wiemy, że graliśmy wielki mecz w Warszawie, ale z drugiej strony musimy też twardo stąpać po ziemi, bo w futbolu wszystko może się zmienić bardzo szybko. Jednego dnia możesz być na górze, a drugiego na dole. Jesteśmy faworytem spotkania z Wisłą, ale aby wygrać, musimy kontynuować naszą pewną grę z początku tej rundy – tłumaczył Runje, który nie obawia się pojedynków z najlepszym zawodnikiem Wisły – Hiszpanem Carlitosem.
- Carlitos to bardzo dobry zawodnik, jeden z najlepszych napastników w lidze. Musimy na niego uważać, ale też bez przesady. Grałem przeciwko wielu dobrym zawodnikom, bo w wielu drużynach można znaleźć naprawdę niezłych napastników. Okej, Carlitos wraz z Angulo, Robakiem czy Niezgodą tworzy czołówkę strzelców w Polsce, ale uważam, że już pokazywaliśmy, że potrafimy przeciwko takim zawodnikom grać dobrze w defensywie. Nie obawiam się żadnego rywala, bo jestem pewny siebie i nie sądzę, żeby którykolwiek z nich był lepszy ode mnie – zaznaczał stoper Jagi, który wie, czego się spodziewać w poniedziałek po Białej Gwieździe prowadzonej przez byłego trenera Hajduka Split, Joana Carrillo.
- Od jesiennego meczu w Krakowie Wisła zmieniła nieco swój styl gry. Znam jej trenera, bo trenował on Hajduka Split, klub z mojego miasta. Oglądałem mecze Hajduka i wiem, czego możemy się spodziewać ze strony trenera Carrillo. To bardzo dobry szkoleniowiec i już zdążył zmienić styl Wisły. Defensywa rywali dużo ryzykuje i podchodzi bardzo wysoko, znajdując się przez większość czasu już na połowie boiska. Skraca przez to pole gry, a to sprawia, że czeka nas naprawdę trudny mecz. Trzeba się nastawić na wiele walki w środku pola oraz wykorzystać to wysokie ustawienie linii obrony Wisły. Myślę, że trener pokaże nam wszystko, co trzeba, i będziemy w pełni przygotowani do tego spotkania – zakończył Ivan Runje.

Przeczytaj również