"Gra na opłakanym poziomie. Nie daje z siebie praktycznie nic". Hiszpanie przejechali się po Lewandowskim
FC Barcelona w środowy wieczór kompletnie rozczarowała w Lidze Mistrzów, przegrywając z Royalem Antwerpia. Jednym z tych, którzy zawiedli najbardziej, był Robert Lewandowski. Nie umknęło to uwadze hiszpańskich mediów.
Polak początkowo w ogóle miał znaleźć się poza kadrą meczową. Ostatecznie wyszedł jednak w podstawowej jedenastce. Hiszpańskie media podkreślają, że nie był to dobry wybór.
- Niewidzialny. W pierwszej połowie był niewidoczny. W drugiej tak samo. Więcej mówiło się o nim przed meczem niż w jego trakcie - skwitowano w "Mundo Deportivo".
- Jak miał tak zagrać, to Polak mógł zostać w Barcelonie. Jego gra jest na opłakanym poziomie. Nie daje z siebie praktycznie nic. Przyjście Vitora Roque wydaje się konieczne i kluczowe - stwierdził "AS".
Dziennikarze byli bardzo surowi dla Lewandowskiego, jeśli chodzi o pomeczowe oceny. Zarówno "Marca", jak i "Sport" przyznały mu zaledwie "trójkę" w dziesięciostopniowej skali.
- Miał nawet nie jechać do Belgii, a ostatecznie rozpoczął mecz w pierwszym składzie. Co najmniej zaskakująca decyzja, którą Xavi uzasadnił wolą zawodnika. Na boisku Lewandowski nie pokazał, że był to właściwy wybór. Po raz kolejny był daleko od swojego poziomu. Bezradny i pechowy. Dobre podanie do Pedriego to bardzo mało, jak na piłkarza na jego poziomie - pisze "Marca".
- Nie miało sensu, że został włączony do wyjściowego składu po tym, jak nie został powołany. Nie uzasadnił, dlaczego był na boisku. Szukał, jak zawsze, ale nie oddał strzału - czytamy w katalońskim "Sporcie".