Gianluca Vialli nie żyje. Słynny piłkarz przegrał walkę z ciężką chorobą

Świat futbolu stracił kolejną wielką postać. W wieku 58 lat odszedł Gianluca Vialli. Były reprezentant Włoch miał 58 lat. Od pewnego czasu zmagał się z rakiem trzustki.
W przeszłości środkowy napastnik reprezentował między innymi barwy Juventusu. W barwach "Starej Damy" świętował przede wszystkim triumf w Lidze Mistrzów, odniesiony w sezonie 1995/1996.
Piłkarską karierę snajper zakończył poza granicami Włoch. W latach 1996-1999 był zawodnikiem londyńskiej Chelsea. W tym klubie został także po zawieszeniu butów na kołku.
Wówczas był trenerem "The Blues", których poprowadził łącznie w 133 oficjalnych spotkaniach. Wcześniej przez jakiś czas pełnił funkcję grającego szkoleniowca. Po rozstaniu z "The Blues" trenował jeszcze Watford.
Od 2019 roku był z kolei członkiem sztabu reprezentacji Włoch, jako jej koordynator. Na EURO 2020 cieszył się wraz z piłkarzami ze zdobycia mistrzostwa Europy. W grudniu zeszłego roku zrezygnował ze stanowiska.
Powodem była ciężka choroba. Vialli od pewnego czasu zmagał się z rakiem trzustki, a jego stan mocno się pogorszył. Nie był już w stanie dłużej wykonywać swoich obowiązków.
W piątkowe przedpołudnie z Włoch nadeszły tragiczne wieści. Vialli przegrał walkę z rakiem i zmarł. 59-krotny reprezentant Włoch miał 58 lat.