Gigant mógł pozyskać Erlinga Haalanda za bezcen. "Mieliśmy szansę ściągnąć go za dwa miliony euro".
Erling Haaland to obecnie jeden z najbardziej pożądanych piłkarzy na rynku transferowym. Okazuje się, że już kilka lat temu Norweg mógł trafić do czołowego klubu.
Gdy napastnik występował w drużynie Molde, zainteresował się nim Juventus. "Stara Dama" miała szansę pozyskać Haalanda w promocyjnej cenie.
- Jednym z moich największych żali w futbolu jest transakcja z Erlingiem Haalandem. Gdy pracowałem w Juventusie, mieliśmy szansę ściągnąć go za dwa miliony euro. Było blisko - zdradził Giuseppe Marotta na łamach "La Gazzetta dello Sport".
Włoch w latach 2010-2018 pełnił funkcję dyrektora generalnego "Starej Damy". Od trzech sezonów sprawuje ten urząd w Interze. Marotta zdecydowanie wyklucza możliwość przejścia Haalanda do jednego z włoskich klubów.
- Teraz zobaczenie Erlinga w Serie A jest niemożliwe. Nie ma żadnych szans, aby któryś z włoskich klubów podpisał go następnego lata - stwierdził Marotta.
21-latek nie może jednak narzekać na brak zainteresowania. Tylko w ostatnich miesiącach media łączyły go z potencjalnymi przenosinami do Realu Madryt, PSG czy Bayernu Monachium.
W przyszłym roku w kontrakcie Norwega uruchomi się klauzula wykupu wynosząca w zależności od spełnienia zmiennych od 75 do 90 mln euro. Portal "Transfermarkt" wycenia snajpera Borussii Dortmund na 150 milionów.