Gerrard: Myślę, że to mój ostatni sezon. Liverpool nie był konkretny

Legenda Liverpoolu, Steven Gerrard przyznał w ostatnim wywiadzie, że koniec jego kariery jest już bliski, a do byłego klubu raczej nie wróci, choć taki temat się pojawił. Zaznaczył równocześnie, że chce spróbować swoich sił w roli menedżera.
- Nie jestem pewien w stu procentach, ale myślę, że to mój ostatni sezon - powiedział obecny zawodnik LA Galaxy.
- Miałem co prawda małą rozmowę z Kloppem, ale nie dostałem oferty jako takiej. Klub dał mi znać, że byliby chętni w sprawie mojego powrotu, ale nie usłyszałem "zrób to i to" - dodał.
- Pod koniec tego roku będę już dostępny jako człowiek pragnący zdobywać doświadczenie już w roli członka sztabu szkoleniowego - zdradził plany.
Anglik zachęcił jednocześnie Federację Angielską do większego inwestowania w uznanych piłkarzy:
- Powinni dostawać oferty nie do odrzucenia. Jeśli ktoś ma setkę meczów w reprezentacji, 700 spotkań w klubie, to jak federacja może pozwolić mu po prostu odejść? Oni mają tak wiele do zaoferowania...
- Wiele klubów sobie na takie straty nie pozwala. Popatrzcie na Giggsa w Manchesterze czy Guardiolę w Barcelonie - dodał.
- Do siebie też mam trochę żalu. Mogłem zdobywać doświadczenie trenerskie już wiele lat temu, tymczasem zamiast wyrabiać swoją licencję wolałem siedzieć w hotelowym pokoju i z nudów oglądać "Rodzinę Soprano" - zakończył samokrytycznie.