Gary Neville ostrzega bohatera wielkiego transferu Manchesteru United. "Może skończyć jak van de Beek"

Manchester United wygrał na wyjeździe z Tottenhamem 3:0. Gary Neville uważa, że stało się tak dzięki zmianie taktyki przeprowadzonej przez Ole Gunnara Solskjaera. Nie ma w niej miejsca dla Jadona Sancho, co martwi Anglika.
Solskjaer od początku sezonu ustawiał drużynę w systemie 1-4-2-3-1. Po klęsce z Liverpoolem zdecydował się na wypróbowanie wariantu 1-3-5-2. Neville uważa, że był to strzał w dziesiątkę.
- Varane grał naprawdę dobrze. Dzięki temu pomocnicy pressowali z większą pewnością siebie. Dużą różnicą jest też to, że Cavani i Ronaldo w tym systemie są bliżej środka pola. W tym tygodniu nastąpiła olbrzymia zmiana w Manchesterze United. Dlaczego trzeba było tylu naprawdę kiepskich występów, by dojść do tego momentu? - stwierdził Neville.
- Zostawienie Sancho, Greenwooda i Rashforda na ławce na pewno nie było w planach, ale zmiana systemu była dobra dla Ronaldo. Kiedy w meczu z Liverpoolem był osamotniony w ataku, to wyglądał jak mały chłopiec - dodał były obrońca Manchesteru United.
Sancho w ogóle nie podniósł się z ławki rezerwowych. Piłkarz, który na Old Trafford trafił z Borussii Dortmund za 85 mln euro, w jedenastu meczach dla MU nie strzelił gola i nie zaliczył asysty.
- Nie mogę przestać myśleć o van de Beeku. Jeśli Sancho nie będzie ostrożny, to skończy tak samo - ostrzega Neville.
Manchester United we wtorek rozegra bardzo ważny mecz w Lidze Mistrzów. Zmierzy się na wyjeździe z Atalantą Bergamo.